Mieszkańcy narzekają, urzędnicy się cieszą

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 29-07-2011
  • drukuj
Warmia i Mazury mają zaraz po Pomorzu najlepsze warunki do rozwoju energetyki wiatrowej.
Mieszkańcy narzekają, urzędnicy się cieszą
Wykorzystują to zagraniczne koncerny, które uruchamiają kolejne wiatraki w regionie. Samorządowcy tylko na to czekają, bo marzą o milionach od inwestorów na najbardziej potrzebne inwestycje w gminach – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Największe skupiska elektrowni w Polsce są na Pomorzu. Z farm słynie też Wielkopolska. Oczy fachowców od energetyki wiatrowej są teraz skierowane na północne rejony Warmińsko-Mazurskiego, gdzie warunki są – zaraz po terenach nadmorskich – najlepsze w Polsce. Szacunki mówią, że może tu stanąć nawet 800 wiatraków, które wyprodukują prąd dla 1 mln domostw.

Pracuje już farma wiatrowa niedaleko Piecek koło Mrągowa – 16 turbin o mocy 32 MW wystarczy, by zasilić 30 tys. gospodarstw domowych, w rejonie Kisielic koło Iławy – 27 wiatraków o mocy 40,5 MW oraz pod Korszami, w której jest 35 wiatraków o mocy 2 MW.

Czytaj też: Wiatraki tak, ale nie wszędzie

Nie wszyscy są z nich zadowoleni. Okolicznym mieszkańcom przeszkadza m.in. szum. Obrońcy zwierząt twierdzą, że wiatraki zagrażają ptakom.

Czytaj też: Kujawy nie chcą mieć wszędzie wiatraków

Tymczasem dla samorządów farmy to żyła złota. EDP, które stawia farmę, chce pomóc Korszom, finansując budowę placu zabaw, wspierając imprezy kulturalne i remontując infrastrukturę.

Burmistrz Korsz, które dostają rocznie 2 mln zł od farm, zamierza stworzyć wspólny front gmin z energią odnawialną – pisze „Gazeta Wyborcza”. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Kto się cieszy?...może się ktoś cieszy.Może...

smutki, 2011-07-29 10:05:07 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE