Ministerstwo mówi tak spalarni w Mogile

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Kraków
  • 30-03-2011
  • drukuj
Krakowski Holding Komunalny podpisze umowę na dofinansowanie z funduszy unijnych budowy spalarni odpadów. Projekt musi jeszcze zaakceptować Komisja Europejska, ale ministerstwo jest pewne sukcesu.
Ministerstwo mówi tak spalarni w Mogile

Kraków może być już niemal pewien, że planowana w Mogile spalarnia odpadów powstanie przy wykorzystaniu dotacji z unijnego programu Infrastruktura i Środowisko – pisze krakowska „Gazeta Wyborcza”.

Miasto za trzy, cztery tygodnie podpisze stosowną umowę. Oznaczać ona będzie zakończenie krajowego etapu oceny projektu. Jak do tej pory, podobną umowę w Polsce na budowę spalarni podpisała tylko kujawska spółka należąca do Torunia i Bydgoszczy.

Według ostatnich wyliczeń KHK – odpowiedzialnego za realizację spalarni – budowa zakładu i realizacja inwestycji z nią związanych (rozszerzenie selektywnej zbiórki odpadów, a także rekompensaty dla okolicznych osiedli) pochłonie 782 mln zł.

Umowa, którą Holding podpisze za kilka tygodni z przedstawicielami MŚ, ma gwarantować, że 385,5 mln zł będzie pochodzić z funduszy unijnych. Byłaby to największa jednorazowa dotacja, jaką zdobyły do tej pory instytucje miejskie.

Jak dotąd KHK, oprócz zdobywania kolejnych dokumentów niezbędnych do rozpoczęcia budowy, zorganizował również konkurs na projekt architektoniczny budynku zakładu. Ogłoszono także przetarg na tzw. inżyniera projektu, czyli firmę mającą nadzorować budowę.

Z wbiciem łopaty będzie trzeba jednak poczekać. Wciąż istnieje bowiem zagrożenie – zdaniem ministerstwa jedynie teoretyczne – wstrzymania dofinansowania przez Komisję Europejską. To do niej należy ostateczna decyzja w sprawie dotacji.

Należy się liczyć z tym, że na decyzję urzędników w Brukseli będzie trzeba czekać nawet rok. Holding będzie jednak gotowy do rozpoczęcia budowy najwcześniej na początku przyszłego roku.

Krakowska spalarnia ma przetwarzać rocznie ok. 220 tys. ton odpadów. Dzięki temu wszystkie krakowskie śmieci, które nie nadają się do wtórnego przetworzenia, nie będą składowane na wysypisku.

Zestalone popioły ze spalarni będą zajmować około pięć razy mniej miejsca, co wydłuży o kilkanaście lat czas funkcjonowania składowiska w Baryczy.

Holding, nim rozpocznie budowę, będzie też musiał obronić decyzję środowiskową dla spalarni przed sądem – informuje krakowska „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

No to juz mogila. Urzednicy najwidoczniej sa po prostu nienormalni, zeby wydawac ponad 700 MILIONOW tam, gdzie wystarczyloby wydac 250 milionow na duzo czysciejsza technologie.

autoidea, 2011-03-30 19:52:46 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE