Mirków podzielił radę miejską Konstancina

Rada miejska Konstancina-Jeziorny nie zdecydowała się na rozpoczęcie zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego przemysłowej części Mirkowa.
Mirków podzielił radę miejską Konstancina

Projekt uchwały podzielił radnych, chociaż nie przesądzał o kierunku przyszłych zmian. Sześciu radnych było za wszczęciem procedury, sześciu się jej sprzeciwiło, a czterech nie opowiedziało się po żadnej ze stron, wstrzymując się od głosu.

Na początku roku spółki Metsä Tissue i Konstans (największe firmy funkcjonujące na przemysłowym obszarze Mirkowa) złożyły do urzędu w Konstancinie-Jeziornie wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego przemysłowych terenów. Spółki wystąpiły do samorządu o umożliwienie na terenie byłej fabryki budownictwa usługowo-rekreacyjno-handlowego oraz mieszkaniowego. Zgodnie z intencją właścicieli gruntów o powierzchni kilkudziesięciu hektarów miałyby tam powstać m.in. obiekty biurowe, administracyjne, hotelowe, kulturalne, handlowe, gastronomiczne, ochrony zdrowia oraz wypoczynku, rekreacji, sportu, a także zieleń parkowa. Tylko na części terenu miałoby zostać zbudowane osiedle mieszkaniowe.

O ile plany budowy dużego osiedla zawsze wzbudzały sprzeciw radnych, o tyle wydawało się, że większość z nich jest za zmianą przeznaczenia terenu. Podczas kilku spotkań dotyczących przyszłości terenów pofabrycznych radni, biorący w nich udział, byli zgodni, że teren ma ogromny potencjał i należy go zagospodarować dla dobra uzdrowiska. Dlatego też burmistrz Konstancina-Jeziorny nie tylko na wniosek właścicieli terenu, lecz także radnych z komisji ładu przestrzennego, na ostatniej sesji zaproponował rozpoczęcie zmiany planu Mirkowa.

Urząd podzielił teren na dwa fragmenty po obu stronach ul. Mirkowskiej. Pierwszy projekt dotyczył rozpoczęcia zmiany planu zagospodarowania obecnego osiedla oraz terenów rozciągających się aż do ul. Bielawskiej przy szkole. Zdaniem urzędników teren wymaga uporządkowania – należy m.in zaprojektować nowe drogi osiedlowe oraz parkingi. Plan obejmie również teren przy szkole, na którym planiści muszą zabezpieczyć miejsce na budowę skateparku i boisk z parkingiem lub skweru sportów miejskich. Ta część Mirkowa nie wzbudziła wśród radnych większych kontrowersji i niemal bez dyskusji podjęli uchwałę o rozpoczęciu procedury.

Natomiast część fabryczna (na wschód od ul. Mirkowskiej) podzieliła radnych. Przeciwnicy wszczęcia zmian w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego stwierdzili, że mają one służyć jedynie właścicielowi terenu fabryki, który chce sprzedać swoje grunty i nie będą się wiązały z żadną korzyścią dla mieszkańców. Ponadto podkreślili, że to jedyne miejsce w Konstancinie-Jeziornie, gdzie może rozwijać się nieuciążliwa działalność przemysłowa, która zapewnia miastu wpływy z podatków, a mieszkańcom miejsca pracy.

Natomiast zwolennicy zmiany planu przekonywali, że przemysł nie ma przyszłości w uzdrowisku, czego najlepszym dowodem jest zamknięcie fabryki papieru. Mimo to ich zdaniem tak rozległy teren o walorach historycznych i ogromnym potencjale, należy jak najszybciej zabezpieczyć odpowiednimi zapisami w planie miejscowym. Nie tylko po to, by mógł się rozwijać dla dobra mieszkańców i turystów lecz także by w przyszłości nie powstała na nim żadna działalność szkodliwa dla uzdrowiska.

Podczas głosowania okazało się, że po obu stronach stanęła dokładnie taka sama liczba radnych – po sześciu. Natomiast czterech wstrzymało się od głosu. Uchwała nie została więc podjęta. Jednak wszystko wskazuje na to, że projekt wróci pod obrady podczas kolejnych sesji. Problematyczne kwestie zostaną ponownie przedyskutowane przez poszczególne komisje rady, które muszą wypracować spójne stanowisko w sprawie przyszłości terenów po fabryce papieru w Mirkowie.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE