Mniej wydamy na drogi

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 14-01-2011
  • drukuj
Ministerstwo Infrastruktury grozi anulowaniem zaawansowanych przetargów, bo do 2013 r. może wydać tylko 58,6 mld zł. Ale znaczna część tej kwoty to księgowe rezerwy na prace, które nie będą potrzebne.
Mniej wydamy na drogi

Pod koniec 2009 r. minister infrastruktury Cezary Grabarczyk chwalił się, że w przetargach udało się zbić do 3,2 mld zł koszt budowy autostrady A2 z Łodzi do Warszawy, która ma powstać na Euro 2012. Przed miesiącem resort infrastruktury ogłosił projekt nowego programu budowy dróg krajowych na lata 2011-15. W dokumencie napisano, że wydatki na ten odcinek A2 wyniosą 3 mld 752,5 mln zł. To ponad pół miliarda drożej – podaje „Gazeta Wyborcza”.

Projekt programu podaje też wyższe wydatki na inne inwestycje. Latem GDDKiA informowała o podpisaniu kontraktów na budowę A1 Toruń – Stryków za 4,52 mld zł brutto. W projekcie cena jest wyższa o prawie 1 mld zł. Skąd różnice?

Zapowiedziana w rządowym programie wysokość wydatków na inwestycje drogowe w najbliższych trzech latach to wartość umów powiększona o rezerwy i pozostałe koszty. – Generalnie 15 proc. tych doliczonych kwot to rezerwy na roboty zamienne i dodatkowe, a 5 proc. to nadzory, prace przygotowawcze i inne narzuty – pisze „Gazeta Wyborcza”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE