Morawiecki chce iść w samochody, "wielki klaster motoryzacyjny"

Niedługo Polska ma szansę wyprzedzić Czechy, jeśli chodzi o łączną produkcję przemysłu motoryzacyjnego – powiedział PAP wicepremier Mateusz Morawiecki. Jego zdaniem nowa inwestycja Fiata w Bielsku-Białej wpisuje się w tworzenie wielkiego klastra motoryzacyjnego.
Morawiecki chce iść w samochody, "wielki klaster motoryzacyjny"
Morawiecki: Właściwie, niedługo mamy szansę wyprzedzić Czechy, jeśli chodzi o łączną produkcję przemysłu motoryzacyjnego(fot.:youtube.com)

W 2018 r. koncern Fiat Chrysler Automobiles (FCA) uruchomi w Bielsku-Białej produkcję dwóch nowych silników benzynowych - poinformowała w czwartek firma. Nowe silniki mają korzystać z innowacyjnych rozwiązań i spełniać wyśrubowane normy ekologiczne. Chodzi o trzycylindrowy silnik o pojemności 1 litra oraz - w przyszłości - czterocylindrowy silnik o pojemności 1,3 litra.

"To będą supernowoczesne silniki produkowane w Bielsku-Białej. Potencjalnie inwestycja bardzo wysoka, kolejna z której bardzo się cieszę, bo ona wiąże się z podniesieniem poziomu technologicznego, z zaawansowanymi produktami, z zatrudnieniem dla naszych inżynierów, którzy inaczej musieliby wyjeżdżać za granicę" - ocenił w czwartek wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

Zaznaczył, że to inwestycja nie w wielkim mieście, ale średnim. "To jest tworzenie wielkiego klastra motoryzacyjnego. Właściwie, niedługo mamy szansę wyprzedzić Czechy, jeśli chodzi o łączną produkcję przemysłu motoryzacyjnego" - uważa wicepremier.

Wskazał, że łącznie Fiat ma zainwestować do 250 mln euro, w pierwszej fazie - w najbliższych miesiącach - 100 mln euro. Zdaniem Morawieckiego inwestycja ma ogromny potencjał, "nawet do znacząco ponad 1 mld zł".

FCA nie podał prognozowanych kosztów przedsięwzięcia - formalnie będzie to kontynuacja prowadzonej już w Bielsku-Białej inwestycji. Gdy ponad sześć lat temu Fiat uruchamiał w Bielsku produkcję silnika TwinAir, koszty przygotowania i wdrożenia jego produkcji szacowano na ok. 350 mln euro.

Morawiecki dodał, że inwestycja ta może wiązać się z kilkuset nowymi miejscami pracy, ale mnożąc to z kooperantami z branży, liczba ta może wzrosnąć dziesięć razy, na co wskazują efekty dotychczasowych inwestycji motoryzacyjnych w Polsce.

Jak podkreślają przedstawiciele FCA, nowe silniki będą wysoko zaawansowane technologicznie i mają być odpowiedzią na proekologiczną politykę Unii Europejskiej.

Produkcja zostanie uruchomiona za niespełna dwa lata w bielskiej fabryce FCA Powertrain, gdzie obecnie wytwarzane są silniki wysokoprężne Multijet 1,3 oraz dwucylindrowe silniki benzynowe 0.9 TwinAir.

W ub. roku produkcja w bielskiej fabryce sięgnęła 405 tys. egzemplarzy silników, a plan na 2016 rok zakłada wyprodukowanie ok. 420 tys. sztuk. Wielkość produkcji po rozpoczęciu w 2018 r. wytwarzania nowych silników będzie zależna od zapotrzebowania. FCA zakłada, że obecna roczna wielkość produkcji w bielskim zakładzie będzie co najmniej utrzymana.

Uruchomienie produkcji nowych silników w Bielsku-Białej ma być kolejnym etapem rozwoju i unowocześniania jednostek benzynowych oferowanych przez FCA. Silniki z Bielska montowane są obecnie nie tylko w samochodach wytwarzanych przez ten koncern, ale także w modelach innych producentów, jak General Motors czy Tata.

Obecnie silniki z Bielska-Białej są stosowane w samochodach FCA: fiat 500, 500 L, 500 X, fiorino, qubo, strada, panda, punto, doblo, alfa romeo MiTo, lancia ypsilon, a także w oplach corsa i meriva oraz modelu vista, wytwarzanym przez koncern Tata. Na razie nie wiadomo, w jakich modelach montowane będą nowe silniki.

Bielska fabryka FCA Powertrain zatrudnia obecnie ponad tysiąc osób. Koncern nie podał, na ile nowa inwestycja może wpłynąć na wielkość zatrudnienia. Uruchomienie wiosną 2010 r. produkcji silników TwinAir w Bielsku-Białej otrzymało pomoc publiczną, z czym wiązały się m.in. warunki związane z zatrudnieniem.

W 2009 r. rząd przyjął czteroletni program wsparcia finansowego dla uruchomienia produkcji małych silników benzynowych w Bielsku-Białej. Inwestor deklarował wówczas, że zainwestuje ponad 673 mln zł, utrzyma produkcję przez pięć lat i stworzy 400 miejsc pracy; później wymagany pułap zatrudnienia zmniejszono do 280 osób.

Korzenie bielskiego zakładu sięgają XIX wieku. Od lat 50. Ub. wieku produkowano tam m.in. silniki do samochodów Syrena i silniki do łodzi; od lat 70. także "maluchy" i silniki do nich, a później fiata cinquecento. Od 2003 r. zakład wytwarza silnik multijet 1,3, którego do lutego br. wyprodukowano już 6 mln egzemplarzy.

Po 2000 r. bielska fabryka była wspólną własnością Fiata i General Motors (po 50 proc. udziałów), jednak w toku przygotowań do produkcji silnika twinair Fiat odkupił udziały GM. Obecnie zakład FCA Powertrain w Bielsku-Białej należy w 100 procentach do grupy FCA.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Panie Morawiecki! Jeździcie do Izraela, po świecie również, a nie potraficie Państwo wyciągnąć wniosków! Silniki benzynowe nawet najnowszej generacji nie mają racji bytu. Wszystkie największe koncerny inwestują teraz a klastery produkujące auta elektryczne - silniki, automatykę, elektronikę itp. A w...y ciągle myślicie kategoriami "bolszewików". Że liczy się ilość, a nie jakość!? Ech żal tego kraju! rozwiń

glaertes1, 2016-11-24 14:51:16 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE