Muzeum powstanie na terenach po kopalni?

W wyniku rewitalizacji na terenie po byłej kopalni Mysłowice może powstać muzeum - to najbardziej prawdopodobny scenariusz dla tego miejsca.
Muzeum powstanie na terenach po kopalni?

Teren po nieczynnym już zakładzie ma zostać zrewitalizowany. To już pewne, nie wiadomo za to kto będzie to finansował i kiedy to nastąpi. Nad przyszłością kopalni zastanawiali się eksperci. W likwidowanym zakładzie od 4 lat wygaszane jest wydobycie. Powód prozaiczny, w wiekowej mysłowickiej kopalni skończyły się złoża. - Tego węgla na dole już nie ma, ta kopalnia liczy grubo ponad 100 lat i ten węgiel, który był w obszarze górniczym tej kopalni po prostu się skończył - tłumaczy Waldemar Mróz, prezes Katowickiego Holdingu Węglowego.

Czytaj też: Mniej ludzi w miastach, co z infrastrukturą?

Nie ma też kto fedrować. To efekt restrukturyzacji i połączenia kopalń Mysłowice (oceń prezydenta) i Wesoła. Górnicy dołowi w liczbie prawie 2500 przeszli do nowego zakładu. Na miejscu zostali tylko pracownicy powierzchni oraz Ci, którzy pod ziemią prowadzą pracę porządkowe. - Jest pompowanie wody, utrzymanie wszystkich wyrobisk, jest utrzymywanie powierzchni. Jeszcze kilkudziesięciu ludzi pracuje na zakładzie głównym, czyli Ruchu Mysłowice - tłumaczy Krzysztof Urban, prezes Stowarzyszenia "Pamięć". Wszyscy jednak wierzą, że w ten liczący ponad 150 lat zabytek techniki, za kilka miesięcy ktoś tchnie nowe życie. Powstaje projekt rewitalizacji terenu po kopalni Mysłowice. - Architekci będą mogli puścić wodze fantazji i zrobić coś naprawdę dużego na miarę tego regionu, na miarę kraju, nawet Europy - uważa Waldemar Mróz.

Pomysłów na zagospodarowanie pokopalnianych hal i maszyn jest wiele. Teren najprawdopodobniej zostanie wykorzystany na potrzeby turystyki, oczywiście tej przemysłowej. - W Polsce nie ma czegoś takiego jak hale narciarskie, chcielibyśmy coś takiego jako jeden z elementów przyciągających turystów z całego świata - stwierdza Paweł Dyl, prezes Polskiego Centrum Inwestycyjnego. Na realizacje tak ambitnych celów potrzebne są duże pieniądze. - 40 ha w centrum miasta to swoją wartość ma. Myslę, że to będą duże pieniążki - dodaje Waldemar Mróz.

Konkretnie kilkaset milionów złotych. Finansowanie rewitalizacji terenów po likwidowanej kopalni w Mysłowicach będzie realizowane na zasadach partnerstwa publiczno-prywatnego. Najważniejsze by w to miejsce jak najszybciej sprowadzić potencjalnych inwestorów. - Przedstawiciele biur maklerskich, banków. To są nasi partnerzy biznesowi, którzy dają rękojmię, że jesteśmy w stanie pozyskać tyle środków finansowych. Zarówno z funduszy polskich, jak i zagranicznych, które spowodują, że to miejsce nabierze innego charakteru - zaznacza Paweł Dyl. By ocalić od zapomnienia cenne zabytki techniki. - Że jednak było coś takiego jak kopalnia Mysłowice. Będzie uwiecznione i zostanie coś tutaj. Jak ten szyb albo ta maszyna jako pomnik. Pomnik tego, że była tutaj ta kopalnia Mysłowice - zaznacza Mirosław Widerski.

Czytaj też: Rewitalicję muszą poprzedzić konsultacje społeczne 

O to akurat byli górnicy kopalni Mysłowice mogą być spokojni, konserwator zabytków trzyma pieczę nad tym, by wiekowym budynkom i maszynom przywrócić dawną świetność. Na pewno ten teren nie zostanie zrównany z ziemią. Nikt nie zamierza w tym miejscu postawić kolejnego w mieście hipermarketu.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE