Na euro 2012 pojedziemy starymi drogami

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 27-08-2010
  • drukuj
Wszystkich ważnych dróg w 2012 r. nie będzie. Ministerstwo Infrastruktury nie przekonało resortu finansów do wydania dodatkowych pieniędzy na budowę autostrad i dróg szybkiego ruchu.
Na euro 2012 pojedziemy starymi drogami

Od ponad roku wiadomo, że rządowy „Program budowy dróg na lata 2008-2012” jest nieaktualny i pełen niemożliwych do spełnienia obietnic (np. ukończenie do 2012 r. A1 z północy na południe). Nowy plan miał zastąpić odziedziczony po poprzednich rządach dokument. Ministerstwo Infrastruktury chciało, żeby był on równie ambitny – uważa „Gazeta Wyborcza”.

Ale nie będzie. I długo poczekamy, zanim w ogóle zostanie opublikowany. Ministerstwo Finansów nie zgodziło się na to, żeby opóźnienia w wydawaniu pieniędzy – spowodowane np. powodziami i długą zimą – nadrobić w latach przyszłych.

Ministerstwo Finansów chce, żeby wydatki z kasy publicznej na drogi systematycznie malały. W 2011 r. ma być wydanych maksymalnie 35 mld zł, a w 2012 r. – 31 mld zł. Powód? Konieczność radykalnego i szybkiego zmniejszenia deficytu budżetowego tak, by zadłużenie publiczne nie przekroczyło 55 proc. PKB, a Polska wywiązała się z unijnych zobowiązań.

Nie jest tajemnicą, że z powodu powodzi w tym roku trzeba było opóźnić budowę autostrady A1 na Śląsku oraz kawałka A4 koło Rzeszowa. Finansowy rykoszet może więc trafić właśnie te dwie inwestycje. Eksperci ostrzegają, że największa tragedia zacznie się w 2012 r., bo wtedy wyczerpią się pieniądze, które na budowę dróg dała nam Unia Europejska. Dziś ta unijna kasa nas ratuje.

Jeśli Ministerstwo Finansów nie zmieni podejścia do wydatków drogowych, to w latach 2013 i 2014 (gdy „stary” budżet Unii już będzie wyczerpany, a nowego jeszcze nie będzie) budowa dróg krajowych radykalnie przyhamuje – podaje „Gazeta Wyborcza”.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

No nareszcie mamy pierwszy cud Tuska spełniony .

weneca, 2010-08-29 09:56:48 odpowiedz

Przecież to było oczywiste już 3 lata temu. Kto uwierzył w propagandę i puste obietnice, to sam jest sobie winien. Cała energia rządu wyhamuje, gdy powstaną płatne odcinki autostrad, a i to nie wszystkich. Reszta, w tym prawdziwa sieć dróg ekspresowych będzie się ślimaczyć i nie powstanie przed 2020.... rozwiń

osskaa, 2010-08-27 14:46:00 odpowiedz

No to "pięknie..." Zresztą to było do przewidzenia...

Traxx 186, 2010-08-27 13:41:59 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE