Narodowy zacznie zarabiać w przyszłym roku

  • Newseria.pl
  • 13-03-2013
  • drukuj
Przy sprzyjających okolicznościach w 2014, a na pewno w 2015 roku – wtedy, według prognoz Ministerstwa Sportu i Turystyki, przestaniemy dokładać do Stadionu Narodowego.
Narodowy zacznie zarabiać w przyszłym roku

Potencjał jest, m.in. dzięki pomieszczeniom biurowym, ale trzeba jeszcze wiele pracy, by go wykorzystać i zacząć osiągać zyski. W tym roku państwo będzie musiało dołożyć jeszcze około 20 mln zł, ale ta kwota może się jeszcze zmienić.

- Być może będzie to ta kwota, być może nieco niższa ze względu na COP - mówi Joanna Mucha, minister sportu i turystyki. - Musimy w tej chwili trochę przemodelować, zmienić te finanse, bo możliwe, że ta impreza spowoduje zupełnie inne przepływy finansowe.

19. Konferencja klimatyczna ONZ (COP 19) odbędzie się w Warszawie w listopadzie 2013 roku. Polska będzie gospodarzem tej konferencji po raz drugi - w 2008 roku organizował ją Poznań.

Jak podkreśla Joanna Mucha, nie ma powodów do niepokoju o funkcjonowanie Stadionu Narodowego. Ministerstwo ma szczegółowy biznesplan na ten rok i pracuje już nad przyszłorocznym. Dodatni wynik finansowy jest możliwy w 2015 roku, a przy sprzyjających okolicznościach nawet rok wcześniej.

Minister sportu i turystyki jest przekonana, że do Stadionu Narodowego nie trzeba będzie wiecznie dokładać, czego obawiają się krytycy.

- Stadion jest nie tylko obiektem sportowym, ale też olbrzymim biurowcem, zaprojektowanym właśnie w ten sposób, żeby strona komercyjna zarabiała na stronę sportową. Jestem przekonana, że będzie na siebie zarabiał, w bliższej lub dalszej perspektywie - 2014 czy 2015 rok, ale powinien na siebie zarabiać - mówi Joanna Mucha.

Według niej przychody obiektu powinny być na tyle duże, by na bieżąco wykonywać niezbędny monitoring systemów i naprawy. Jak podkreśla, Stadion ma wiele skomplikowanych systemów, dlatego drobnych remontów nie da się uniknąć.

- Każdy z systemów musi być na bieżąco monitorowany i jakieś drobne zmiany czy remonty wszędzie się będą pojawiały. Nie ma innej możliwości, ale chodzi o to, żeby one się pojawiały w sposób systematyczny, zgodnie ze wszystkimi instrukcjami producenta, po to, żeby zapewnić pełne bezpieczeństwo - tłumaczy Joanna Mucha.

Minister sportu i turystyki nie wyklucza, że nawet po uwzględnieniu tych wydatków Stadion Narodowy będzie przynosił zysk.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE