Nie chcą dróg kosztem Lasów Państwowych

  • przegląd mediów/IAR/AT
  • 09-01-2014
  • drukuj
- Posłowie PiS oceniają, że przekazanie przez Lasy Państwowe środków do budżetu państwa z przeznaczeniem na budowę i remonty dróg lokalnych - zgodnie z pomysłem rządu - to brutalny skok na pieniądze. Według PiS, może to prowadzić do prywatyzacji Lasów Państwowych.
Nie chcą dróg kosztem Lasów Państwowych

ZAKTUALIZOWANA: We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział, że w latach 2014-15 rząd z pozyskanych od Lasów Państwowych pieniędzy wyda 1,3 mld zł na budowę i remonty dróg lokalnych. Na takie działanie pozwoli nowelizacja ustawy o lasach, której projekt na wtorkowym posiedzeniu przyjęła Rada Ministrów. Projekt zakłada też, że od 2016 r. Lasy Państwowe będą przekazywać rocznie do budżetu 2 proc. przychodów, czyli - jak mówił premier - od 100 do 150 mln zł rocznie.

Poseł PiS Jan Szyszko podkreślił na czwartkowej konferencji prasowej w Sejmie, że rząd dąży do tego, by rozpocząć proces "dobierania się do wielkiego majątku społecznego". "Rząd chce za wszelką cenę doprowadzić do destabilizacji polskich lasów. Chce rozpocząć proces prywatyzacji" - przekonywał.

Czytaj też:  Drogi z kasy pozyskanej od Lasów Państwowych

B. minister środowiska ocenił też, że zapowiedź rządu oznacza "brutalny skok" na pieniądze Lasów Państwowych "pod płaszczykiem pomocy samorządom terytorialnym". "Zbliżają się wybory, samorządy terytorialne są spragnione pieniędzy, są zadłużone. W związku z tym PR-owski chwyt: damy wam pieniądze na drogi" - podkreślił Szyszko.

Również zdaniem szefa klubu PiS Mariusza Błaszczaka zapowiedź rządu ma związek z wyborami. "Kosztem Lasów Państwowych Platforma Obywatelska będzie miała fundusz wyborczy. Sprzeciwiamy się temu" - zaznaczył. "Jeśli już lasy mają się dzielić swoimi zyskami, to proponujemy ich inny podział" - dodał. Jak wyjaśnił, można wykorzystać te środki na zatrudnienie młodych ludzi, absolwentów wydziałów leśnych, techników leśnych, których każdego roku jest ponad 2 tysiące.

Do propozycji rządu odnieśli się na czwartkowej konferencji prasowej także politycy SLD. Poseł Cezary Olejniczak mówił, że rządowy projekt ma za zadanie "wydrenować" pieniądze z Lasów Państwowych. Podkreślił, że już w 2014 i 2015 r. jednostka ma przekazać do budżetu po 800 mln zł. "Uważamy, że ten projekt ustawy jest niezgodny z konstytucją. Jako klub SLD protestujemy i będziemy za jego odrzuceniem" - zaznaczył.

Rzecznik SLD Dariusz Joński ocenił, że "Platforma Obywatelska chce zrobić skok na jeden z ostatnich majątków Skarbu Państwa". "SLD nigdy nie poprze prywatyzacji Lasów Państwowych i nie pozwolimy na to PO" - powiedział.

Z kolei przewodniczący Związku Leśników Polskich Bronisław Sasin powiedział, że związek jest zaskoczony decyzją rządu, "szybkim, błyskawicznym tempem procedowania nad zmianami ustawy o lasach". Podkreślił, że przez ostatnie trzy lata odbywały się konsultacje dotyczące zmian w ustawie, natomiast projekt rządowy nie zawiera wypracowanych ustaleń. "Tylko i wyłącznie mówi o daninie, haraczu, kwotach, które nie wiadomo z jakich powodów znalazły się w takich wysokościach i są zatwierdzane w takim trybie - bez konsultacji, bez uzgodnień, uzasadnień" - zaznaczył.

 


KOMENTARZE (4)ZOBACZ WSZYSTKIE

Drogi lokalne na terenach, gdzie znaczny obszar stanowią lasy są niszczone głownie przez ciężkie samochody z drewnem, dlatego pomysł, ze lasy będą partycypować w drogi jest słuszny tylko sposób partycypacji jest trochę dziwny. Dlaczego przez budżet Państwa?.

sekretarz, 2014-01-10 10:22:42 odpowiedz

Na tej samej stronie czytamy, że zadłużenie samorządów w Polsce jest małe, w porównaniu z innymi krajami Unii Europejskiej. Jeśli tak, to niech budują samorządy kosztem wzrostu zadłużenia - jeśli to jest ciągle bezpieczne. A po drugie, jedne pieniądze na drogi dzielą marszałkowie, drugie pieniądze w...ojewodowie. Powstaje tylko bałagan, i podejrzenia o "kupowanie" wyborców. rozwiń

Henryk Gryko, 2014-01-10 07:55:56 odpowiedz

Środki o których mowa bezwzględnie powinny trafić dla gmin którym należy się subwencja ekologiczna .Dostały by gminy ,które mają w swym obszarze powyżej 50% powierzchni Parków Narodowych ,współczynnik G poniżej 2000zł. Sprawa dziwnie ucichła w zeszłym roku bo nikt nie dyskutował z zasadnością ,ale n...ie było pieniędzy .Skoro pojawiło się logiczne żródło sfinansowania problemu to trzeba do sprawy wrócić .Nikt nie powie ,że to przedwyborcza akcja ,chyba ,że nie zna problemów samorządów w Polsce . rozwiń

samorządowiec od 1990 r, 2014-01-09 17:29:29 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE