Nie ma pozwolenia na budowę stadionu

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach uchylił ważność pozwolenia na budowę nowego stadionu miejskiego w Bielsku-Białej - podał we wtorek po południu portal super-nowa.pl. Prace miały się rozpocząć jeszcze latem bieżącego roku.
Nie ma pozwolenia na budowę stadionu
"Nie wiemy, dlaczego tak się stało, ponieważ nie posiadamy uzasadnienia sądu. Ma dotrzeć do nas lada dzień. Gdy je otrzymamy, będziemy wiedzieć, jak się odwoływać" - wyjaśnił w rozmowie z bielskim portalem sekretarz miasta Grzegorz Tomaszczyk.

Samorządowiec przypomniał, że pierwotnie pozwolenie na budowę oprotestowała część mieszkańców z budynków położonych nieopodal stadionu. Wojewoda śląski nie uznał ich zastrzeżeń i podtrzymał ważność pozwolenia. Protestujący zaskarżyli więc decyzję do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który uchylił pozwolenie.

Według pierwotnych planów budowa stadionu ma być prowadzona etapami, począwszy od lata tego roku. Całość powinna zostać zakończona w ciągu trzech lat. Według szacunków budowa obiektu ma kosztować około 100 milionów złotych.

Nowy bielski stadion miejski powstanie w miejscu dotychczasowego, który pochodzi z lat 50-tych ubiegłego stulecia. Pomieści 15 tysięcy kibiców. Wszystkie trybuny będą zadaszone. Mecze na nim rozgrywać będą: ekstraklasowe Podbeskidzie i III-ligowa Stal. Dotychczas dokonano już wymiany płyty boiska na podgrzewaną. Zainstalowane zostało także tymczasowe, sztuczne oświetlenie o mocy 1400 luksów. Wykupiono również konieczne do budowy grunty i budynki, które zostaną wyburzone. Ogółem miasto wydało już - jak ocenił prezydent Jacek Krywult - około 20 milionów złotych.

Aktualnie trwa przetarg, który ma wyłonić wykonawcę nowego stadionu. Wpłynęło 10 ofert. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE