Nie ma zgody na otwarcie pasa w Modlinie

– Nadzór budowlany odmówił uchylenia zakazu użytkowania pasa startowego lotniska w Modlinie – poinformował mazowiecki wojewódzki inspektor nadzoru budowlanego Jaromir Grabowski.
Nie ma zgody na otwarcie pasa w Modlinie

Port zobowiązał generalnego wykonawcę do przedstawienia planów naprawy pasa.

Grabowski wyjaśnił, że jego decyzja została oparta na ocenie Instytutu Technicznego Wojsk Lotniczych, z której wynika, że miejsca naprawione mają obniżoną wytrzymałość na odrywanie.

Czytaj też: NIK powinien zbadać lotnisko w Modlinie

Chodzi o dwa betonowe fragmenty pasa startowego. Ponadto - zdaniem Grabowskiego - bardzo wysokie jest prawdopodobieństwo powstania kolejnych odprysków, co zostało potwierdzone podczas środowych oględzin prowadzonych przez nadzór budowlany.

„Pozostawienie pasa w takim stanie wiązałoby się z koniecznością prowadzenia ciągłych napraw, (...) które trudno byłoby pogodzić z możliwością bezpiecznego użytkowania przy pełnym ruchu" - powiedział Grabowski. Wyjaśnił, że w związku z czwartkową decyzją, aktualną pozostaje decyzja z grudnia, zobowiązująca do wykonania remontu i zakazująca użytkowania pasa.

„Wróciliśmy do punktu wyjścia, czyli do stanu, w którym jest nakaz wykonania remontu generalnego polegającego na wymianie wierzchniej warstwy pasa, i zakaz użytkowania do czasu wykonania remontu" - dodał. Zaznaczył, że od jego decyzji można się odwołać do Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Odnosząc się do czwartkowej decyzji nadzoru budowlanego, zespół prasowy lotniska w Modlinie poinformował, że zobowiązał generalnego wykonawcę modernizacji pasa startowego, czyli firmę Erbud do „przedstawienia szczegółowych planów gruntownej naprawy, wraz z metodologią i harmonogramem".

Zarząd zapowiedział, że przedstawione przez generalnego wykonawcę plany będą szczegółowo analizowane m.in. przez „wysokiej klasy specjalistów technologii budowy lotnisk".

„Jak widać wybrany w przetargu inwestor zastępczy nie sprawdził się, dlatego zdecydowaliśmy się jeszcze bardziej wzmocnić nasz wewnętrzny nadzór nad wykonawcą. W tym celu nawiązaliśmy współpracę z dodatkowymi specjalistami, którzy pracowali przy budowie wielu lotnisk w naszym kraju. Ponadto, aby mieć pewność co do przyjętych technologii, chcemy też skonsultować plany Erbudu z wojewódzkim inspektorem nadzoru budowlanego" - powiedział, cytowany w komunikacie przesłanym, prezes Lotniska Warszawa/Modlin Piotr Okienczyc.

W komunikacie napisano, że zarząd ma opinie prawne, które potwierdzają zasadność roszczeń wobec generalnego wykonawcy oraz inwestora zastępczego firmy Bud-Invent.

„Mamy ekspertyzy prawne, które potwierdzają zasadność naszych roszczeń wobec obu firm zaangażowanych w realizację pasa startowego. Będziemy domagać się zarówno pokrycia szkód, jak również korzyści utraconych" - podkreślił, cytowany w komunikacie, wiceprezes Lotniska Warszawa/Modlin Marcin Danił.

W środę Józef Adam Zubelewicz z zarządu Erbudu, który jest generalnym wykonawcą drogi startowej w Modlinie, poinformował, że firma wyklucza błędy wykonawcze podczas modernizacji pasa. Dodał, że spółka czeka na analizę, która wskaże, kto i gdzie popełnił błąd podczas prac budowlanych.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE