Niedźwiedzia przysługa prezydenta

  • sztafeta.pl/ Konrad Sinica
  • 21-02-2014
  • drukuj
Budząca kontrowersje sprzedaż zabytkowej oficyny pałacowej w Charzewiach wciąż nie doczekała się finału. Sprawa się skomplikowała, gdy gmina Stalowa Wola wystąpiła z wnioskiem o ujawnienie prawa pierwokupu w księdze wieczystej spornej nieruchomości.
Niedźwiedzia przysługa prezydenta

- Wszystko było już na dobrej drodze, ale miasto wyświadczyło powiatowi niedźwiedzią przysługę - twierdzi Paweł Madej, przedsiębiorca, który wygrał pierwszy przetarg.

Sprzedaż zabytku w charzewickim parku ciągnie się już od listopada. Pierwszy przetarg unieważniono na dzień przed podpisaniem umowy sprzedaży. Drugi został odwołany po decyzji sądu zakazującej sprzedaży tej nieruchomości.

Władze powiatu zapewniają, że chcą sprzedać zabytek i to jak najszybciej, bo przecież obiekt generuje koszty. Rozmowy w sprawie ewentualnego porozumienia pomiędzy zarządem powiatu a zwycięzcą pierwszego przetargu cały czas trwają. Kiedy finał pertraktacji był już bliski, okazało się, że ostatniego słowa nie powiedział jeszcze prezydent, który nie ukrywał, że chciałby, aby obiekt stał się własnością miasta.

- Gmina złożyła wniosek o ujawnienie w księdze wieczystej przysługującego jej prawa pierwokupu - mówi Paweł Madej. - Mogli ujawnić prawo pierwokupu już dawno temu, a zrobili to dopiero, kiedy starostwo wycofało się z drugiego przetargu i pojawiła się możliwość dogadania. Miasto wyświadczyło powiatowi niedźwiedzią przysługę, bo wszystko było już na dobrej drodze.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Nie ma takiej miejscowości jak Charzewie. Jeśli już, to w okolicach Stalowej Woli są Charzewice

Ludwik, 2014-02-21 19:00:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE