PARTNER PORTALU
  • BGK

Nieruchomości komercyjne: Katalizator dla zamożności samorządów

  • Bartosz Dyląg    7 listopada 2017 - 06:00
Nieruchomości komercyjne: Katalizator dla zamożności samorządów
Nieruchomości komercyjne powinny być dla samorządów katalizatorem, budować zamożność gmin. Fot. mat. prasowe

– Nie powinniśmy wzbraniać się przed budową kolejnych nieruchomości komercyjnych, ale korzystać z nich jako pewnego rodzaju katalizatora. Zastanowić się, jak sprawić, by gminy, gdzie inwestycje te są lokowane, stały się bardziej zamożne – uważa Bolesław Kołodziejczyk, dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa w Cresa Polska.




• Paleta narzędzi, którymi dysponują samorządy w przyciąganiu inwestorów, jest wszędzie podobna i jednocześnie stosunkowo uboga – uważa Bolesław Kołodziejczyk, dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa w Cresa Polska.

• Jego zdaniem, nieruchomości komercyjne powinny być dla samorządów katalizatorem, budować zamożność gmin.

• Dla inwestorów położenie ma ciągle pierwszorzędne znaczenie.

 

Jeżeli wzrost gospodarczy w Polsce będzie się utrzymywał, wracać będzie pytanie, czy decydować się na proste inwestycje (często za cenę ulg i dopłat), czy czekać na rozwinięte technologie i miejsca pracy z tzw. wartością dodaną?

Bolesław Kołodziejczyk, dyrektor działu badań rynkowych i doradztwa w Cresa Polska: – Uważam, że nie powinniśmy wzbraniać się przed budową kolejnych nieruchomości komercyjnych, ale korzystać z nich jako pewnego rodzaju katalizatora. Zastanowić się, jak wpisują się one w całość polityki samorządowej, jak stymulować nimi lokalną przedsiębiorczość, budować know-how, sprawić, by gminy, gdzie inwestycje te są lokowane, stały się bardziej zamożne.

Ale niektórzy przedstawiciele specjalnych stref ekonomicznych są zdania, że do przyciągania inwestycji samorządy nie są zbyt dobrze przygotowane. Dotyczy to wszystkich czy raczej mniejszych miejscowości?

– Samorządy się edukują i mają coraz lepsze podejście do inwestorów. Proces ten przebiega szybciej w większych miastach, gdzie kontakt z inwestorami prywatnymi jest na porządku dziennym.

Warto podkreślić, że paleta narzędzi, którymi dysponują samorządy, jest wszędzie podobna i jednocześnie stosunkowo uboga. Mam na myśli zarówno zasoby wewnętrzne, jak i możliwości udzielania wsparcia finansowego przy dużych projektach deweloperskich.

Mniejsze ośrodki samorządowe są przez to poszkodowane.

– Niestety tak. Większość segmentów rynku nieruchomości komercyjnych nie rozwinęła się w takim stopniu, by mocniej pojawić się w mniejszych miastach, w szczególności tych liczących poniżej 100 tys. mieszkańców.

Wyjątkiem jest segment handlowy – niemal każda mniejsza miejscowość ma lub wkrótce będzie mieć obiekt handlowy. Tam jednak styczność z komercyjnym podejściem do inwestycji deweloperskiej sprowadza się do jednego przypadku. W takich warunkach trudno wypracować modus operandi w relacji samorząd-inwestor.

Trzeba przy tym podkreślić, że rozwój inwestycji w nieruchomości komercyjne jest jedynie pochodną zapotrzebowania ze strony najemców, a ci kierują się wyłącznie logiką biznesową - i tutaj właśnie jest największe pole do działania dla samorządów.







×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.