NIK: Bezpieczeństwo na trasach i autostradach pozostawia wiele do życzenia

Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła działania ratownicze na autostradach i drogach ekspresowych. Skontrolowano osiem województw i przeanalizowano m.in. dlaczego po każdym wypadku i kolizji, kierowcy muszą stać w olbrzymich korkach.
NIK: Bezpieczeństwo na trasach i autostradach pozostawia wiele do życzenia
W ubiegłym roku na wszystkich drogach publicznych w Polsce miały miejsce 33 664 wypadki. (fot. pixabay)

• Konieczne jest doskonalenie narzędzi umożliwiających prowadzenie działań ratowniczych, ponieważ wypadki na autostradach i drogach ekspresowych niejednokrotnie mają charakter katastrof w ruchu lądowym.

• NIK wskazuje, że wciąż brakuje jednego, centralnego organu koordynującego działania jednostek Państwowego Ratownictwa Medycznego.

• Niepokoi także niski stan wyszkolenia policjantów drogówki w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy, a także zdarzające się przekroczenia ustawowego czasu dojazdu karetek do miejsca zdarzenia.

Autostrady i drogi ekspresowe w powszechnym odczuciu postrzegane są jako bezpieczne. Ale jak wskazuje NIK, policyjne statystyki jednak temu przeczą. Według danych Komendy Głównej Policji w 2016 r. na wszystkich drogach publicznych w Polsce miały miejsce 33 664 wypadki, w których zginęło 3026 osób, a 40 766 zostało rannych.

Liczba wypadków i ich ofiar na autostradach i drogach ekspresowych, w przeliczeniu na 1 000 km długości, jest znacznie (w 2016 r. nawet pięciokrotnie) większa niż ogólnie na drogach publicznych. Tak duża różnica jest zaskakująca, nawet przy uwzględnieniu dysproporcji w długości dróg i autostrad.

Z kolei duża liczba wypadków wynika przede wszystkim z bardziej intensywnego ruchu na autostradach i drogach ekspresowych. Należy przy tym zauważyć, że wypadki do jakich tam dochodzi, niejednokrotnie mają charakter katastrof w ruchu lądowym. Uczestniczy w nich wiele osób i pojazdów, zaś ich skutkiem są ofiary śmiertelne oraz spore zniszczenia.

NIK wskazuje, że sieć autostrad i dróg ekspresowych wymaga sprawnie funkcjonującego systemu ratowniczego, który jest warunkiem koniecznym udzielenia niezbędnej pomocy ofiarom wypadków drogowych oraz tym, którzy w jakikolwiek sposób zostali poszkodowani. Izba przyznaje, że procedury dotyczące zasad i organizacji prowadzenia działań ratowniczych na autostradach i drogach ekspresowych były dotąd zasadniczo spójne i pozwalały na sprawne prowadzenie akcji. Ale do ideału wciąż jest daleko. 

Izba w swoim raporcie zwraca uwagę, że połowa sieci autostradowej zarządzanej przez GDDKiA nie miała w czasie kontroli opracowanych i wdrożonych planów działań ratowniczych. Opóźnienia w tym zakresie wynosiły często wiele lat w stosunku do terminu oddania drogi do użytkowania. Dopiero w trakcie trwania kontroli NIK wszystkie brakujące plany dla autostrad zostały uzgodnione i zatwierdzone.

Słabe przygotowanie policji

Policja, w przeciwieństwie do Państwowej Straży Pożarnej, nie opracowała odrębnych standardów prowadzenia działań na autostradach i drogach ekspresowych. Były one realizowane w oparciu o ogólne procedury działania pionu ruchu drogowego, które zostały uznane przez kierownictwo policji za wystarczająco uniwersalne.

Wątpliwości NIK budzi również, będąca po części skutkiem przyjętego przez Komendanta Głównego Policji podejścia, niska aktywność Policji na autostradach i drogach ekspresowych. Komisariaty autostradowe, znajdujące się przy autostradach działają jedynie w dwóch województwach - śląskim i małopolskim (dodatkowo w Gorzowie Wielkopolskim przy autostradzie zlokalizowana jest sekcja zabezpieczenia autostrady).

Karetki nie docierają na czas

Z ośmiu skontrolowanych województw tylko w dwóch - zachodniopomorskim i małopolskim - karetka dociera na miejsce wypadku zgodnie z planem, mieszcząc się w wyznaczonym czasie (maksymalnie do 15 minut w miastach i maksymalnie do 20 minut poza terenem miejskim).

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Proszę dać spokój policji, czyli milicji obywatelskiej bis. Towarzysz Błaszczak zabezpiecza przecież pielgrzymki, tzw. miesięcznice (od miesiączki nazwa), i inne part-days swoich kumpli z pisu :) wypadki na drogach? przecież to standard, do dziś wypadki niejakiej szydło (z wora do jeziora) i maciory... (samica świni) - nie zostały wyjaśnione, i wyjaśnione nie będą :) rozwiń

pisohaker, 2017-09-10 15:22:37 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE