NIK: Lokalne Programy Rewitalizacji tylko do pozyskiwania pieniędzy

Lokalne Programy Rewitalizacji służyły wyłącznie jako załącznik do wniosków o dofinansowanie, traktowano je jako formalność, i dotyczyły najczęściej poprawy stanu budynków i dróg - wynika z kontroli NIK dot. rewitalizacji zdegradowanych obszarów miast.
NIK: Lokalne Programy Rewitalizacji tylko do pozyskiwania pieniędzy
Rewitalizacja śródmieścia Wałbrzycha (fot.um.walbrzych.pl)

"Lokalne Programy Rewitalizacji tylko w ograniczonym zakresie przyczyniły się do rozwiązania problemów zdegradowanych obszarów miast" - wskazał NIK w opublikowanym w środę raporcie dot. wyników kontroli rewitalizacji zdegradowanych obszarów miast.

Lokalny Program Rewitalizacji był niezbędny, by gmina mogła stanąć do organizowanego przez marszałka województwa konkursu i przedstawić projekt, a potem otrzymać współfinansowanie inwestycji z unijnych środków.

Środkami z Unii Europejskiej, przyznawanymi w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych na realizację kompleksowych projektów rewitalizacji miast, w okresie 2007-2013 dysponowali marszałkowie województw.

Kontrola wykazała, że programy te często traktowano jedynie jako formalność konieczną przy ubieganiu się o dofinansowanie miejskich inwestycji ze środków europejskich.

"Później z wielu projektów składających się na całość programu, realizowano tylko te, na które otrzymano wsparcie. Często były one ze sobą niepowiązane i w głównej mierze dotyczyły poprawy stanu technicznego budynków czy dróg" - podkreślono w raporcie.

Jak wskazano w raporcie, powodu braku spójności prowadzonych projektów, działania gmin nie przełożyły się na zlikwidowanie zjawisk kryzysowych, ani trwale nie poprawiły warunków życia mieszkańców na tych obszarach.

Zakładane efekty rewitalizacji

NIK zwraca w raporcie uwagę, że marszałkowie województw w badanym okresie nie byli w stanie ocenić, czy przedstawiane w konkursach LPR zapewnią uzyskanie zakładanych efektów rewitalizacji.

"Akceptując wnioski o dofinansowanie projektów marszałkowie w większości nie oceniali całych Programów, tylko przyglądali się pojedynczym projektom złożonym do konkursu" - czytamy w raporcie. W ocenie Izby LPR, w praktyce służyły wyłącznie jako załącznik do wniosku o uzyskanie dofinansowania ze środków UE dla pojedynczego projektu, co kończyło się realizacją jednej inwestycji.

Kontrola NIK wykazała także, że czasami środki unijne przeznaczone na rewitalizację były wydatkowane po prostu na bieżące, najpotrzebniejsze remonty i modernizacje (np. Biała Podlaska, gdzie przeprowadzono modernizację budynku Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej).

NIK zauważył, że projekty realizowane w ramach LPR najczęściej dotyczyły pojedynczych, oddalonych od siebie lokalizacji i przyczyniały się jedynie do uporządkowania przestrzeni w ich najbliższym otoczeniu (np. Płock, gdzie inwestycje były rozproszone i dotyczyły 48 pojedynczych budynków w różnych częściach miasta).

Jak wynika z przeprowadzonej kontroli w opracowywaniu zarówno programów jak i poszczególnych projektów rewitalizacji nie uczestniczyła w pełni społeczność lokalna - gminy prowadziły konsultacje społeczne w celu określenia zjawisk kryzysowych na danym terenie, ale odbywało się to najczęściej poprzez wypełnianie anonimowych ankiet.

"Rzadko organizowano spotkania i bezpośrednie konsultacje z mieszkańcami" - podkreśla NIK w raporcie.

Gminy nie przestrzegały też konieczności monitorowania przebiegu realizacji Programów ani sporządzania i przekazywania sprawozdań, choć były do tego zobligowane. W efekcie gminy - gospodarze programów, nie posiadały pełnej informacji na temat stopnia realizacji projektów, ani tego czy przyczyniły się one do osiągnięcia zamierzonych celów rewitalizacji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE