NIK o jakości robót drogowych nadzorowanych przez GDDKiA

40 proc. dróg o łącznej długości 834 km, oddanych do użytku od stycznia 2008 do końca marca 2013 roku nie było objętych monitoringiem jakości robót. Wady i usterki wystąpiły na ponad 70 proc. odcinków - wynika z kontroli NIK.
NIK o jakości robót drogowych nadzorowanych przez GDDKiA
GDDKiA zaniedbała kontrolę nad jakość budowanych dróg - fot.pixabay.com

Od wielu lat głównym problemem wpływającym na nienależytą jakość wykonywanych robót jest nieskuteczny nadzór inwestorski ze strony generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad nad realizowanymi inwestycjami.

Czytaj: Polskie drogi, mimo że nowe, są najmniej bezpieczne

Brak tego nadzoru miał wpływ nie tylko na niską jakość realizowanych inwestycji, ale również na zwiększenie kosztów i wydłużenie czasu budowy tych inwestycji – podkreśla Najwyższa Izba Kontroli w raporcie o jakości robót drogowych nadzorowanych przez GDDKiA.

Jak podkreśla NIK, rozpoczęta w 2007 r. nowa unijna perspektywa finansowa otworzyła przed Polską możliwość szybkiego i znaczącego rozwoju infrastruktury publicznej. Na budowę dróg krajowych Polska przeznaczyła z niej 10 mld euro, co pozwoliło rozpocząć wiele inwestycji, odkładanych dotąd z racji braku potrzebnych środków.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w kontrolowanym okresie (2008 - 2013 I półrocze) podpisała w sumie 181 umów na realizację inwestycji drogowych na łączną kwotę 76,5 mld zł. W tym czasie do ruchu oddano łącznie 124 inwestycje - w sumie prawie 2200 km dróg ekspresowych i autostrad.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych przystępując do realizacji „Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2008 - 2012” nie miała przygotowanych procedur, systemu monitorowania jakości robót budowlanych ani odpowiednio wyposażonych laboratoriów drogowych do przeprowadzania badań kontrolnych materiałów budowlanych wykorzystywanych w pracach drogowych - pisze Izba.

Do końca 2009 r. Centrala Dyrekcji nie prowadziła monitoringu jakości robót i nie egzekwowała przekazywania informacji o liczbie i wynikach badań przeprowadzonych przez laboratoria drogowe.

Celem monitoringu miało być wychwycenie w trakcie realizacji inwestycji nieprawidłowości, związanych ze stosowaniem niewłaściwych materiałów i technologii oraz trudności wykonawców z prawidłowym wykonaniem zadań.

W konsekwencji monitoringiem jakości robót nie objęto blisko 40 proc. dróg oddanych do użytku w kontrolowanym okresie, o łącznej długości 834 km.

Pełne dane z monitoringu dotyczące wszystkich dróg zaczęto pozyskiwać od stycznia 2011 r., a jednolite zasady prowadzenia monitoringu drogowcy z Generalnej Dyrekcji opracowali dopiero w marcu 2013 r.

Przed 2008 rokiem możliwości badawcze własnych laboratoriów drogowych Dyrekcji były mocno ograniczone - laboratoria nie posiadały sprzętu ani odpowiednio wykwalifikowanej kadry.

W rezultacie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych nie mogła przeprowadzać wszystkich rodzajów badań kontrolnych, niezbędnych dla określenia jakości wykonywanych robót.

Jak podkreśla NIK sytuacja w laboratoriach drogowych zaczęła się poprawiać dopiero od 2009 r. kiedy zwiększono ilość etatów oraz utworzono 23 laboratoria polowe, umożliwiające wykonanie części badań w pobliżu dużych budów, bez konieczności wożenia próbek.

 


KOMENTARZE (5)ZOBACZ WSZYSTKIE

Od początku zaistnienia dofinansowań EU widać było gołym okiem, że nie chodzi o to, żeby zrobić dobrze coś potrzebnego, ale chodzi o to żeby przelać jak najwięcej pieniędzy na ten cel. Każdy uczestnik procesu inwestycyjnego coś z tego skubnie i na ten kąsek kierowano całą uwagę. Dletego pstarano się..., żeby w procedurze wykonawczej było jak najmniej instytucji kontroli. Najlepiej tylko NIK bo jego kontrole obejmują inwestycje dawno zakończone, pieniądze wzięte i stan jest nieodwracalny. A ponadto czy ta krytyka po niewczasie nie jest kiełbaską wyborczą??? rozwiń

wyborny, 2015-04-18 12:07:34 odpowiedz

Szanowni krytycy jeśli COŚ się nie udało, wskazujemy kozłów ofiarnych, - a winnych jest dużo więcej, „wszyscy” (inwestor, projektant, sprawdzający projekt, wykonawca robót, szeroko rozumiany nadzór). Bardzo dużo winy pośredniej (Sejm i Minister – za tworzenie takiego prawa, Sąd – osądzenie sprawców..., źle wykonanych zadań nie zawsze sprawiedliwe. Powód jest tylko jeden - brak sumiennego wykonania powierzonych obowiązków. rozwiń

Pozyskujący środki Unii, 2015-04-16 07:58:50 odpowiedz

Przed 25 laty powstało z mojej inicjatywy Centrum Promocji i Rozwoju Budownictwa przy Fundacji Gospodarczej "Solidarność", gdzie na bazie szwedzkich doświadczeń i programów mieliśmy szkolić pracowników i menedżerów budownictwa z 2-letnimi certyfikatami. Miało tom stworzyć gwarancję fachowe...go przygotowania do sprawnej realizacji i odpowiedniej jakości. Tymczasem władze związku zlikwidowały Centrum, gdy nie miało ich dofinansowywać. Dziś Fundacji nie ma a "Solidarność" tylko protestuje. rozwiń

W.M. Konopacki "Equipage", 2015-04-15 16:10:19 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE