Nowa droga za akcję ratowniczą

Wsparcie finansowe przy modernizacji odcinka drogi łączącego Chałupki ze Szczekocinami zapowiedział marszałek województwa śląskiego Adam Matusiewicz. Nowa droga będzie formą podziękowania za udział mieszkańców w akcji ratowniczej po katastrofie kolejowej.
Nowa droga za akcję ratowniczą
O przeprowadzeniu "kompleksowej modernizacji" odcinka drogi z Chałupek do Szczekocin marszałek powiedział na briefingu przed poniedziałkową sesją Sejmiku Województwa Śląskiego.

Czytaj też: 30 poszkodowanych pod Szczekocinami wciąż hospitalizowanych

- Nie wyobrażam sobie, żeby za kilka miesięcy ta droga nie była asfaltowa - podkreślił Matusiewicz, który w niedzielę odwiedził sołectwo Chałupki. - Poprawy wymagałoby boisko piłkarskie, ale przede wszystkim droga, czyli odcinek łączący Chałupki ze Szczekocinami - mówił dziennikarzom.

Dodał, że jest "pełna zgoda" wszystkich klubów Sejmiku Województwa Śląskiego, aby wesprzeć gminę Szczekociny, a za jej pośrednictwem sołectwo Chałupki.

- Dziś spotkałem się na konwencie z szefami wszystkich klubów i zgodnie ustaliliśmy, że wesprzemy finansowo gminę Szczekociny, a w szczególności sołectwo Chałupki - mówił Matusiewicz.

Poinformował, że szczegóły tego wsparcia będą omawiane prawdopodobnie w tym tygodniu z burmistrzem Szczekocin i sołtysem Chałupek.

Sołtys Chałupek Anna Kwiecień, która przyjechała w poniedziałek na sesję Sejmiku Województwa Śląskiego, by odebrać list gratulacyjny za zaangażowanie w pomoc na rzecz poszkodowanych w katastrofie kolejowej, nie kryła, że jest zadowolona z propozycji marszałka. "20 lat toczy się bój o tę drogę" - powiedziała dziennikarzom.

Dodała, że jest to krótki odcinek (liczący ok. 1,5 km ), ale niezwykle ważny, ponieważ można nim szybko dojechać do miasta. "Nowa droga będzie dla mieszkańców niespodzianką" - dodała.

Powiedziała, że mieszkańcy długo nie zapomną daty 3 marca 2012 r.

- To była niesamowita mobilizacja. Nie było chyba domu, z którego ktoś by tam nie pobiegł i nie pomagał - wspominała.

Powiedziała, że uznanie należy się wszystkim - zarówno tym, którzy byli pierwsi na miejscu zdarzenia i ratowali rannych w wagonach, ale "także tym, którzy robili herbatę, smarowali kanapki, którzy okrywali kocami rannych, którzy za ramię ich tylko chwycili", bo to wszystko było wtedy potrzebne.

Do katastrofy w pobliżu Szczekocin k. Zawiercia doszło 3 marca wieczorem. Na zjeździe z Centralnej Magistrali Kolejowej w kierunku Krakowa - zderzyły się czołowo pociągi TLK "Brzechwa" z Przemyśla do Warszawy Wschodniej i Interregio "Jan Matejko" relacji Warszawa Wsch. - Kraków Główny. Pociąg Warszawa-Kraków wjechał na tor, po którym z naprzeciwka jechał pociąg Przemyśl-Warszawa. W wyniku katastrofy zginęło 16 osób, a 57 zostało rannych, z czego ok. 30 nadal przebywa w szpitalach.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE