Odremontowane dworce stoją puste

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Wrocław
  • 30-04-2011
  • drukuj
PKP za 9 mln zł wyremontowały małe wrocławskie dworce w Leśnicy, Kuźnikach, Praczach i Mikołajowie. Ale teraz nikt ich nie chce. Może poza pasażerami.

Budynki, które latami niszczały, teraz są piękne, już nie śmierdzą uryną, ale pachną świeżą farbą. Stoją jednak kompletnie puste. Nie ma firm zainteresowanych wynajmowaniem tam powierzchni handlowych. Przez wiele miesięcy nie znalazł się też ani jeden chętny, który chciałby tam sprzedawać bilety kolejowe – pisze „Gazeta Wyborcza Wrocław”.

Przewoźnicy uznali, że kasy na dworcach to już przeżytek. Taniej wychodzi zamontowanie terminalu biletowego na stacji czy w pociągach. Pasażerowie mogą też płacić za przejazd u konduktora. Dlatego dworce jedynie stoją i pachną.

Kolej uparła się, że nie otworzy budynków, dopóki ich kompleksowo nie zagospodaruje. Dlatego mija kolejny miesiąc, a odnowione budynki wciąż są zamknięte.

Znalazła się tylko jedna firma, która zauważyła, że na nieudolności PKP można zbić interes. Na początku maja dworzec Mikołajów wreszcie zostanie otwarty, bo powstanie tam sklep rowerowy, w którym dodatkowo ustawione zostaną automaty z kawą i słodyczami – informuje „Gazeta Wyborcza Wrocław”.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE