Opinia ws. białostockiego stadionu w przygotowaniu

Biegli z Politechniki Gdańskiej mają przygotować kluczową opinię w procesie o zapłatę kar umownych za przerwaną budowę miejskiego stadionu w Białymstoku. Specjaliści mają m.in. ocenić, czy możliwe było zakończenie inwestycji w terminie.
Opinia ws. białostockiego stadionu w przygotowaniu

Proces, który rozpoczął się pod koniec lutego przed Sądem Okręgowym w Białymstoku, został odroczony bezterminowo, a sąd dał biegłym pięć miesięcy na przygotowanie opinii - poinformował w środę rzecznik prasowy sądu Przemysław Wasilewski.

Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Białymstoku, formalnie inwestor stadionu, pozwał polsko-francuskie konsorcjum spółek Eiffage Budownictwo Mitex i Eiffage Construction, które wygrało w maju 2010 roku przetarg na jego budowę.

Zaproponowało wówczas najniższą cenę - 156 mln zł. Umowa przewidywała zakończenie inwestycji pod koniec maja 2012 roku.

W połowie 2011 roku Ośrodek odstąpił od umowy, uznając, że inwestycja ma poważne opóźnienie. Wystąpił do sądu o 5,2 mln zł kar umownych z odsetkami, potem rozszerzył powództwo do 13 mln zł. W ocenie MOSiR do odstąpienia od umowy doszło z przyczyn leżących po stronie wykonawcy.

Po przesłuchaniu przedstawicieli stron i świadków sąd zdecydował o powołaniu biegłych.

Chce, by odpowiedzieli m.in. na pytanie, czy w czerwcu 2011 roku stan zaawansowania robót - "według wiedzy i możliwości technicznych pozwanego" - dawał możliwość ich ukończenia zgodnie z terminem z umowy, czyli pod koniec maja 2012 roku.

Biegli powinni się też odnieść do tego, jaki wpływ na tempo prac miały kwestie wskazane przez wykonawcę jako utrudnienia, np. wpływ pogody na terminową realizację inwestycji.

Jedno z pytań dotyczy rozwiązań technicznych zadaszenia i tego, czy zmiana kąta nachylenia pokrycia dachu wpływała na stabilność konstrukcji stalowej i czy miała uzasadnienie z punktu widzenia technicznego. Biegli mają też ocenić, czy stanowiło to przeszkodę w prowadzeniu innych prac na budowie.

Sąd chce także, by biegli ocenili, czy dokumentacja techniczna zawierała wady dotyczące instalacji elektrycznych, technicznych i sanitarnych. Jeśli tak, to jaki mógł być ich wpływ na opóźnienie. Biegli będą też musieli ocenić, czy liczba pracowników wykonawcy na budowie dawała gwarancję dotrzymania umowy w terminie.

Konsorcjum chce oddalenia powództwa i w tzw. pozwie wzajemnym domaga się od MOSiR w Białymstoku 15,7 mln zł kar umownych z odsetkami.

Uważa bowiem, że odstąpienie przez Ośrodek od umowy było bezskuteczne, bo MOSiR nie wskazał dodatkowego terminu na wykonanie prac, co - według konsorcjum - wynikało z umowy. Według konsorcjum zasadne było za to jego odstąpienie od umowy (kilka dni po odstąpieniu od umowy przez MOSiR).

Konsorcjum chce również 1,1 mln zł z odsetkami za zabezpieczenie prac już wykonanych, a także 16,4 mln zł z odsetkami jako różnicę między wartością prac wykonanych a tym, co zapłacił MOSiR. Na wypadek, gdyby sąd uznał, że nie mogą być stosowane zapisy o karze umownej, konsorcjum zgłosiło też żądania zapłaty innych kwot, w tym 8 mln zł z tytułu szkody związanej z utratą wizerunku.

Po odstąpieniu od umowy z tym wykonawcą, MOSiR rozpisał nowy przetarg, który wygrało polsko-hiszpańskie konsorcjum. Przed tygodniem podpisano umowę, cena jest jednak o ponad 100 mln zł wyższa niż w pierwszym przetargu.

Cały stadion na 22,5 tys. widzów ma być gotowy za 21 miesięcy.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE