PARTNER PORTALU
  • BGK

Orliki z podciętymi skrzydłami

  • GK    29 marca 2011 - 12:43
Orliki z podciętymi skrzydłami

Wiele ze zbudowanych obiektów ma wady projektowe i wykonawcze – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli na temat Orlików.




Jedno z poważniejszych zastrzeżeń dotyczy jakości materiałów. Chodzi tu między innymi o nawierzchnię, która w pierwszych edycjach projektu musiała spełniać normy FIFA.

Szybko się z tego pomysłu wycofano, co dało pole do popisu podwykonawcom, korzystających z mało bezpiecznych i nieestetycznych materiałów importowanych z Chin.

Najczęściej urzędnicy gmin oszczędzali na tak zwanych piłkochwytach, które miały chronić ogrodzenie przed uderzeniami piłki. Chlubnych wyjątków jest niewiele.

W Koszalinie i w Prudniku urzędnicy zdecydowali się zaprojektować i wykonać ogrodzenie LEGI Ballfang, które zostało stworzone specjalnie na potrzeby projektu „Moje boisko – Orlik 2012”. Wyposażone jest w akustyczne tłumiki, które wchłaniają energię kinetyczną, powstającą przy uderzeniu piłki, jednocześnie wyciszając hałas.

Obiekty często nie mają swojego animatora, albo są nim stażyści bez doświadczenia. W dodatku nie wiadomo, jakie powinien mieć kwalifikacje, dlatego gminy korzystają z Orlików jako z nowych miejsc pracy i w ten sposób walczą z lokalnym bezrobociem, zatrudniając ludzi z przypadku.

Tak jak w Grudziądzu, gdzie z powodu braku moderatora, Orlik przez całe wakacje stał nieużywany, a młodzież zamiast grać w piłkę, oglądała bramę zamkniętą na kłódkę.

Nie zmienia to faktu, że projekt „Moje boisko – Orlik 2012” poprawił infrastrukturę, przynajmniej, jeżeli chodzi o ilość, ale niestety nie o jakość.

Dopóki urzędnicy będą oszczędzać na materiałach czy obsłudze, projekt może okazać się krótkofalowym zrywem, po którym pozostaną zapuszczone, nienadające się do użytku boiska.

 

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!




REKLAMA




×
KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.