Pieniądze na remonty albo dojazdu nie będzie

  • Przegląd prasy/Dziennik Gazeta Prawna
  • 27-12-2012
  • drukuj
Za zgodę na dojazd sprzętu na budowę lokalni włodarze domagają się nie tylko remontów dróg, lecz także chodników i oświetlenia. Wykonawcy wolą przepłacać, niż narażać się na kary umowne.
Pieniądze na remonty albo dojazdu nie będzie

Samorządy z rejonu Tarnowa i Dębicy domagają się ponad 15 mln zł na remonty lokalnych dróg zniszczonych przez ciężarówki podczas budowy autostrady A4 - podaje „Dziennik Gazeta Prawna".

W przeciwnym wypadku zapowiadają, że nie wydadzą zgody na korzystanie z dojazdów na budowę autostrady.

Lokalni zarządcy dróg mają w zanadrzu potężny instrument nacisku. Wykonawca może transportować materiały na budowę tylko po drogach lokalnych, które zostały wybrane w uzgodnieniu z zarządcą drogi, wykazane w porozumieniu i zinwentaryzowane. Do uzyskania zgody zarządcy zobowiązuje wykonawcę GDDKiA.

Przedstawiciele największych spółek przyznają, że bywają szantażowani przez samorządy, które uzależniają wydanie zgody od wymiany nie tylko nawierzchni, lecz także np. chodników czy oświetlenia - pisze „Dziennik Gazeta Prawna".

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.