Płockie molo donikąd

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 12-07-2011
  • drukuj
Molo wzdłuż Wisły zostało otwarte w Płocku. Inwestycja pochłonęła ok. 17 mln zł.

Obecne władze miasta nie uznają tej inwestycji za udaną. Decyzję o niej podjął poprzedni prezydent Płocka. Pomysł podzielił nie tylko polityków, ale i mieszkańców. Z inwestycji śmiały się też kabarety w czasie imprez w amfiteatrze miasta. Niewątpliwie budowa molo wzdłuż rzeki jest projektem niespotykanym – pisze „Rzeczpospolita”.

Molo miało być częścią zagospodarowania nabrzeża Wisły od starego mostu aż za port jachtowy. Ze względu na koszty zrealizowano tylko inwestycję związaną z budową molo. Pochłonęła ona ok. 17 mln zł.

Miasto szacuje, że utrzymanie molo pochłonie 700– 800 tys. zł rocznie. Niewykluczone, że utrzymanie będzie kosztować dużo więcej, bo pierwsza część molo może nie wytrzymać napływu kry – podaje „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.