PO: nowela o działach uderzy w lokalne programy rewitalizacji

• Sejm uchwalił nowelę ustawy o działach administracji rządowej, autorstwa posłów PiS. Jej zapisy krytykują posłowie PO.
• Odbieramy samorządom możliwość decydowania o priorytetach rewitalizacji. W gminach odbieramy możliwość decyzyjną i dajemy ją ministrowi - argumentują.
PO: nowela o działach uderzy w lokalne programy rewitalizacji
W ocenie posłów Platformy Obywatelskiej zmiany przepisów niosą ze sobą negatywne konsekwencje dla samorządów (fot.lodz.pl)

Za ustawą głosowało 233 posłów, przeciw 131, żaden się nie wstrzymał.

Zmiany w prawie dotyczą przede wszystkim struktury działu administracji rządowej budownictwo, planowanie i zagospodarowanie przestrzenne oraz mieszkalnictwo i - jak mówił Tomasz Żuchowski z resortu budownictwa - jest to ustawa "czyszcząca", która porządkuje kompetencje między resortami.

Jeden z przepisów noweli dał jednak także ministrowi właściwemu do spraw rozwoju regionalnego (czyli obecnie Ministrowi Rozwoju) w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw budownictwa, planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz mieszkalnictwa (czyli obecnie Minister Infrastruktury i Budownictwa) możliwość określenia w drodze rozporządzenia "kryteriów i wskaźników dla obszarów rewitalizacji umożliwiających finansowanie gminnych programów rewitalizacji ze środków pochodzących z budżetu Unii Europejskiej lub budżetu państwa, uwzględniając występowanie na tych obszarach negatywnych zjawisk".

W ocenie posłów Platformy Obywatelskiej przepis ten niesie ze sobą negatywne konsekwencje dla samorządów.

Rewitalizacja staje się jednym z podstawowych narzędzi realizacji polityki miejskiej w Polsce, głównie ze względu na transfer środków unijnych (fot.bytom.pl)
Rewitalizacja staje się jednym z podstawowych narzędzi realizacji polityki miejskiej w Polsce, głównie ze względu na transfer środków unijnych (fot.bytom.pl)

"W tym zapisie oddajecie nieograniczone możliwości ingerencji ministrowi w gminne programy rewitalizacji. (...) Nasze wątpliwości dotyczą braku precyzyjnego zapisu, mówiącego wprost do czego mają się odnosić opisane kryteria i wskaźniki. (...) Istnieje niebezpieczeństwo ręcznego sterowania w zakresie wyłaniania obszarów rewitalizacji i projektowania działań podejmowanych przez gminy w tym zakresie" - mówiła Agnieszka Kołacz-Leszczyńska z PO podczas drugiego czytania ustawy. Podkreślała, że możliwość wydania przez Ministra Rozwoju takiego rozporządzenia oznacza "centralizację decyzji w sprawach kluczowych dla rozwoju społeczeństw lokalnych i rozbudzania partycypacji społecznej".

Inna posłanka PO - Małgorzata Chmiel - zwracała uwagę, że rewitalizacja staje się jednym z podstawowych narzędzi realizacji polityki miejskiej w Polsce, głównie ze względu na transfer środków unijnych.

"Nagle odbieramy samorządom możliwość decydowania o priorytetach rewitalizacji. W gminach odbieramy możliwość decyzyjną i dajemy ją ministrowi" - wytykała Chmiel.

Jeszcze podczas prac w komisji przedstawiciel resortu rozwoju Radosław Górecki mówił posłom, że chodzi o to, by minister mógł wydać takie rozporządzenie, ale nie oznacza to, że na pewno to zrobi.

"To jest oczywiście delegacja fakultatywna. To nie znaczy, że tak będzie. Może być, w zależności od tego, w jaki sposób ten proces będzie się odbywał, ale chcielibyśmy mieć możliwość wpływu na ukierunkowanie tych środków (europejskich - PAP) w sposób najbardziej efektywny" - mówił Górecki.

Także Tomasz Żuchowski z MIB uspokajał podczas drugiego czytania, że rozporządzenie zostanie wydane tylko, jeśli będzie to konieczne.

"Jest to temat bardzo wrażliwy ze względu na fakt pewnego rodzaju autonomii samorządów w stosunku do podejmowanych działań na swoim obszarze. (...) W ocenie MR jest to rozporządzenie fakultatywne, a nie obligatoryjne, pokazuje kompetencje do zareagowania w sytuacji, gdyby wskazania zewnętrzne, konkursowe, regionalne czy lokalne wskazywały na niewłaściwe dysponowanie środkami na cele rewitalizacyjne" - powiedział Żuchowski.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.