Pobór opłat na drogach w obecnej formule jest dobry - tak oceniają eksperci

• Warto pozostać przy obecnym systemie poboru opłat, ale jednocześnie rozwijać go przez zwiększenie usług i liczby dróg nim objętym np. na wschodniej ścianie Polski.
• Taką ocenę wyrazili eksperci Instytutu Jagiellońskiego na konferencji prasowej we wtorek, 20 września, prezentującej raport Krajowy System Poboru Opłat.
• Jak wynika z danych IJ, od lipca 2011 do maja 2016 dochody z tych opłat wyniosły ponad 6 mld zł.
Pobór opłat na drogach w obecnej formule jest dobry - tak oceniają eksperci
Ekspert Instytutu Jagiellońskiego Bartłomiej Sawicki podkreśla, że obecny system się sprawdza (fot. PTWP)

W listopadzie 2018 r. kończy się umowa na obsługę elektronicznego poboru opłat na drogach zarządzanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (system viaToll) z obecnym operatorem firmą Kapsch.

Eksperci Instytutu Jagiellońskiego wskazali, że obecny system poboru opłat się sprawdza. Jak wynika z danych IJ, od lipca 2011 do maja 2016 dochody z tych opłat wyniosły ponad 6 mld zł, z czego w 2015 roku było to ponad 1,5 mld zł. Jest wzrost o 9,3 proc., jak mówił Kamil Moskwik z IJ, "najlepszy wynik w historii działania tego systemu".

Jak mówił ekspert Instytutu Jagiellońskiego Bartłomiej Sawicki zaprezentowane liczby wskazują, że system się sprawdza. "[System] funkcjonuje od 2011 roku, systematycznie zwiększa się liczba dróg objętych tym systemem" - dodał.

Czytaj też: System poboru opłat na drogach ulegnie zmianie. Mają w tym pomóc konsultacje

"Naszym zdaniem warto pozostać przy obecnym systemie, ale jednocześnie rozwijać go przez zwiększenie liczby dróg objętym tym systemem np. na ścianie wschodniej" - ocenił Sawicki. Dodał, że na wschodniej granicy Polski jest duży problem jeżeli chodzi o rejestrację pojazdów ciężarowych wjeżdżających do naszego kraju. "Gdybyśmy dokładnie wiedzieli ile tych pojazdów wjeżdża do naszego kraju, byłby to bardzo dobry argument w rękach polskiego Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, jeśli chodzi o negocjacje ze stroną rosyjską w przypadku umów handlowych" - uważa ekspert IJ.

Sawicki podkreśla, że zmiana obecnego systemu na inny generowałby dodatkowe koszty, a środki wydane do tej pory "poszłyby do kosza".

Tego samego zdania jest Marcin Izdebski z Fundacji Republikańskiej. "Obecny system kosztował nas miliard złotych(...). To jest, delikatnie mówiąc, niegospodarność" - ocenił Izdebski.

Czytaj też: Adamczyk: winiety są przeszłością, lepsze jest inne rozwiązanie

Dodał, że obecny system powinien zostać wprowadzony na wszystkich przejściach granicznych. "Mamy sytuację karuzel VAT-owych i innych wyłudzeń VAT, które polegają na wewnątrzwspólnotowej dostawie towaru. Polskie służby nie mają możliwości zweryfikowania, czy dany pojazd opuścił kraj, czy nie" - mówił Izdebski. Jego zdaniem należałoby wprowadzić mechanizm wagi dynamicznej - technologii, która pozwala zważyć pojazd.

Izdebski wskazał również, że rozbudowa obecnego systemu opłat może korzystnie wpłynąć na problem pojazdów tranzytowych. "My nie mamy żadnych korzyści gospodarczych z tego, że ten tranzyt jest realizowany" - podkreślił.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE