Poczet budowlanych wpadek

  • Przegląd prasy/Rzeczpospolita
  • 17-06-2011
  • drukuj
Zbyt niska cena, przeszacowanie możliwości przez firmy z jednej strony, a z drugiej brak elastyczności kolejnych rządów – to najczęstsze powody spektakularnych klap inwestycyjnych ostatnich lat.
Poczet budowlanych wpadek

Najwięcej problemów sprawia w Polsce budowa dróg zarówno tych pod skrzydłami państwa, jak i tych powierzanych firmom prywatnym. Od kilku lat kontrakty na budowę autostrad rozsypują się jak domki z kart – donosi „Rzeczpospolita”.

Czytaj też: GDDKiA: odcinek A1 powstaje

Problemy na placach budowy były zawsze. Jednak umowy nie były zrywane, bo nie wisiał nad nami termin Euro. Inwestycje były opóźnione, ale problemy na linii wykonawca – rząd udawało się rozwiązać.

Nigdy też inwestycje drogowe w Polsce nie były realizowane na taką skalę. Przy takiej ich liczbie ryzyko niepowodzenia części z nich wzrasta.

Jak podaje resort infrastruktury, trwają prace przy budowie 1861 km dróg, kolejne 500 km tras jest przebudowywanych. Wszystkie te prace są warte ok. 60 mld zł.

CZytaj też: Budowa autostrady A1 stoi od 3 miesięcy

W ostatnich dwóch latach wykonawcy zeszli z placu budowy 18-km odcinka autostrady A1 na południu Polski, 20 km A4 i polegli na budowie w sumie 50-km fragmentu trasy A2 między Łodzią a Warszawą.

W ostatnich latach kontrakty na budowę dróg były podpisywane z szaleńczymi terminami, jednocześnie Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad nie jest tak elastyczna we współpracy z wykonawcami jak wcześniej.

I eksperci, i przedstawiciele spółek budowlanych zgodnie mówią, że sporo problemów przynosi powierzenie realizacji prac firmom, które złożyły najniższe oferty. Sposobem na uniknięcie części problemów z wykonawcami jest odrzucanie skrajnych ofert składanych w przetargach – najtańszej i najdroższej – uważa „Rzeczpospolita”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Przy umowach tylko wg FIDIC i wystarczy, ale w Polsce jest bardzo mało osób znających się na funkcjonowaniu takich umów. One ułatwiają każdy proces inwestycyjny. Gdyż każda pozycja jest dokładnie opisana. Każda ze stron wie jakie są jej prawa i obowiązki, dokładnie wie, jakie są konsekwencje niewyw...iązania się z umowy. Kształci się mnóstwo ludzi na MBA w zakresie różnych bzdur, ale nie to co jest potrzebne. Później tylko problemy. Poza tym te umowy ograniczają korupcję. Zapraszam do dyskusji na ten temat. rozwiń

kolega, 2011-06-19 13:08:24 odpowiedz

I bedzier ich jeszcze wiecej, tych ktore wyplyna na swioatlo dzienne a jeszcze wiecej tych ukrytych z roznych powodow.... bo system jest nie taki jak trzeba.... NAJNIZSZA CENA jest kryterium w wiekszosci krajow swiata i sprawdza sie tylko pod warunkiem obwaraowania tego wymogu, jak to tamze jest...: - gwarancja wykonania nie na 10 % a na 100 % - zapomniano o zerze; - gwarancji dziesiecioletniej tzw garantie decanale gzdie wlasciwie to ubezpieczyciel bierze na siebi ciezar kontroli tak projektu jak i realizacji; Temart znany, rozeznany w swiecie - wystarczy wziac 4 kodeksy - przeanalizowac - co zrobili juz prawnicy i DOBRY dokument poddac pod glosowanie, a nie zeby bylo do kazdej nowelizacji ustwy 250 poprawek !!! Chore. Bo juz POslowie pOprawiali Ustawe Gwarancje zaplaty i CI wlasnie z pO, stosujac sie do dyscypliny partyjnej zatwierdzili bubel, zapis w kc, art. 649.1 - dajacy tym samym PODWOJNE GWARANCJE wybranym grupom z procesu budowlanego - tyle ze ci wlasnie beneficjenci, czesto o tym nie wiedza i nie korzystaja - patrz afera A2 !!!! i inne jakie wyplyna i nie !!! Ot polskie NIEprawodawstwo .... ale kiedys, wierzmy wto sie zmieni... tyle ze nas juz tu nie bedzie. A wynika to wszystko za co ZAPLACIMY MY PODATNICY z Beznadziejnosci procedur udzielania PUBLICZNYCH przetargow !!! To nie wiedzialo sie o takim niskim przerobie COVEC w 2009 ?? o rankingu firmy w chinach , a w swiecie ??? dajac kontrakt na 1 MLD PLN - nie swoich pieniedzy nie nalezalo wziac D&B do sprawdzenia kontrahentow / Oferentow ??? a wiedzac ze "zaoszczedzono" - jak mowil grabarczyk wiele razy nie warto bylo zatrudnic kilku nadzorcow rezydentow ??? nie tylko na tej robocie ??? A dlaczego sie w polskim budownictwie nie zada tzw. gwarancji dziesiecioletniej / garantie decanale / ??? to rozwiazauje kwestie nadzoru bo ubezpieczyciel bierrze w sumie to na siebie - sporawdza i projekt i realizacje !!! Karygodnym jest przyznanie sie - reportaz w jedynce 09 06 - kolo 15 ej - ze tylko na 10 % robot byly zbezpieczone badania laboratoryjne !!??? o czym mowimy, o kardynalnych bledach urzedniczych, prawnych !!! caly ten DG... powinien odpowiadac !!! ale... pan premier wzial na siebie ??? tylko co !!!??? swoim zdaniem zapewnil ??? o czym ???!!! juz cztery lata sie buja... tyle ze nie ma nastepcy i wtym jest juz problem !!! A tak ogolnie to wszystkiemu winny pospiech i brak odpowiedzialnosci za wykonywane zadania - na kazdym szczeblu, poczwszy od najwyzszej glowy w panstwie - kazdy patrzy na swoej a nie ogolne dobro. Jedynym tamim byl Pilsudski, ale to juz sie ne wrati !!! tak wiec bawmy sie dobrze na kolejnych stypach.... !!! rozwiń

Koordynator "BYLY" OIUGZ, 2011-06-17 08:41:03 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE