Podwarszawskie gminy walczą o nowe drogi

  • aw/Newseria
  • 21-04-2017
  • drukuj
Każdego dnia na trasach dojazdowych do Warszawy dochodzi do samochodowego paraliżu. Mieszkańcy podstołecznych miejscowości domagają się nowych dróg.
Podwarszawskie gminy walczą o nowe drogi
Drogi w podwarszawskich gminach nie wytrzymują obecnego natężenia ruchu (fot.newseria)

• Po wielu latach starań, w drugiej połowie tego roku, zostanie otwarta obwodnica Marek, która rozładuje wielokilometrowe korki przy wjeździe do Warszawy.

• Z podobnym problemem drogowym mierzą się jednak inne podstołeczne miejscowości.

• Zabudowa przenosi się w kierunku przedmieść, a granicę miasta przekracza każdego dnia około miliona samochodów.

 • To oznacza duże koszty dla samorządów, które nie nadążają z rozbudową infrastruktury drogowej.

Problem dojazdu do Warszawy z podstołecznych miejscowości przewija się od wielu lat. Z danych podawanych przez Zarząd Transportu Miejskiego wynika, że każdego dnia granicę miasta przekracza około 1 miliona samochodów (pół miliona wjeżdża do Warszawy i pół miliona z niej wyjeżdża).

Problem w liczbach

 Najbardziej zatłoczone są m.in. Trasa Toruńska, Modlińska, Trakt Brzeski, Pułkowa i Puławska, którą przejeżdża codziennie średnio 67,5 tys. pojazdów. Analiza ruchu na miejskich wylotówkach pokazuje też duże utrudniania i korki przy wjeździe i wyjeździe ze stolicy.

– Dane, którymi dysponujemy, pokazują, że jeszcze w 2007 roku do Warszawy codziennie przyjeżdżało ok. 300 tys. pojazdów. Dzisiaj ta liczba jest dużo większa. Wszyscy chcą podróżować drogami, a w takim domku, który powstaje gdzieś pod dużym miastem, zazwyczaj żona ma własny samochód, mąż ma własny samochód i wszyscy chcą pojechać nim wygodnie do miasta – mówi Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR (fot.newseria)
Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR (fot.newseria)

Z ubiegłorocznych danych Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad wynika, że w ciągu kilku ostatnich lat ruch samochodowy na trasach prowadzących do Warszawy zwiększył się prawie o jedną trzecią.

Powszechny problem z utrudnieniami na trasie z i do miasta mają mieszkańcy Marek, którzy przez lata borykali się z ogromnymi korkami, domagając się budowy obwodnicy (ma zostać oddana II połowie tego roku).

Podwarszawskie gminy mają problemów drogowych co niemiara

Z podobnym problemem mierzy się teraz m.in. podwarszawski Józefosław i Piaseczno. W ciągu kilku ostatnich lat liczba samochodów wjeżdżających do Warszawy ulicą Puławską od strony Piaseczna zwiększyła się o kilkanaście tysięcy.

– Piaseczno stało się sypialnią dla Warszawy. Po drodze rozbudowują się rozmaite osiedla i sporo kierowców, tracąc czas i nerwy w korkach, stara się szukać alternatywnych sposobów dojazdu do centrum. Wybierają wąskie uliczki albo osiedlowe drogi nieprzystosowane do takiego natężenia ruchu – mówi Adrian Furgalski.

Leżąca w sąsiedztwie gminy Piaseczno i Józefosławia podwarszawska wieś Kierszek domaga się budowy drogi, która odciążyłaby lokalną ulicę Działkową. Dziennie przejeżdża nią około 10 tys. kierowców, którzy chcą przedostać się na Ursynów i do ulicy Puławskiej.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

Do Wa-wa: to samo pomyslałem :P

rudolf, 2017-04-22 15:16:45 odpowiedz

Przecież nie chcą mieszkać w metropolii - a chcieliby dróg.
Niech zatem sobie sami wybudują!!!!!

Wa-wa, 2017-04-22 14:28:24 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE