Podwykonawcy Narodowego bez pieniędzy

  • newseria.pl
  • 21-01-2013
  • drukuj
W tym roku są małe szanse na wypłatę pieniędzy dla wszystkich podwykonawców Stadionu Narodowego.
Podwykonawcy Narodowego bez pieniędzy

Przedsiębiorcy, którzy budowali Stadion Narodowy nadal czekają na pieniądze. Narzekają na biurokrację, która ma przyczyniać się do bankructw firm. Tymczasem przedstawiciele Narodowego Centrum Sportu, odpowiedzialnego za rozliczenie inwestycji, odpowiadają, że zdecydowana większość podwykonawców otrzymała już większość należnego wynagrodzenia.

Podwykonawcy pracujący przy budowie Stadionu Narodowego od miesięcy czekają pieniądze. Po upadku generalnego wykonawcy, konsorcjum firm Hydrobudowa Polska, PBG i Alpine, na mocy porozumienia zawartego z podwykonawcami, Narodowe Centrum Sportu zobowiązało się „regulować wszystkie należne kwoty, zatrzymane przez generalnego wykonawcę w celu zabezpieczenia roszczeń z tytułu rękojmi i gwarancji".

Marek Michałowski, prezes Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, uważa, że są niewielkie szanse na to, by rozliczenie inwestycji zostało zakończone jeszcze w tym roku.

- Podejrzewam, że część spraw nie zostanie zakończonych w tym roku. A wiele z nich, ze względu na to, że urzędnicy dopatrzą się jakichś kolejnych nieścisłości, będzie musiała wylądować w sądzie i pewnie będzie się toczyć przez parę kolejnych lat - mówi Marek Michałowski.

Wartość kontraktu na budowę stadionu wynosiła 1 mld 165 mln zł brutto, w tym roboty dodatkowe - 162 mln zł brutto.

- Całą tę kwotę Narodowe Centrum Sportu, działając w imieniu Skarbu Państwa, zapłaciło generalnemu wykonawcy - zapewnia Joanna Janowicz-Strzyżewska, odpowiedzialna za komunikację z mediami w spółce PL 2012+, która zarządza stadionem. - Niestety, generalny wykonawca nie wypełnił należycie swego zobowiązania.

Część podwykonawców nie otrzymała więc od konsorcjum całości wynagrodzenia za wykonane prace (najczęściej firmy otrzymały je w wysokości 95 proc. zawartego kontraktu). Te firmy mają prawo ubiegać się o należną zapłatę u generalnego wykonawcy, a także - na zasadzie solidarnej odpowiedzialności - od Skarbu Państwa, który jest reprezentowany przez NCS. Do tej pory swoje roszczenie zgłosiło 97 firm.

- Z 46-oma z nich NCS zawarł porozumienia co do terminów i zasad spłaty, 37 firm otrzymała już wynagrodzenie w wysokości 95 proc. kontraktu. Pozostałe 5 proc. to kwoty związane z obowiązywaniem gwarancji. Łączna wartość wypłaconych na podstawie porozumień kwot to ok. 24 mln zł - mówi Joanna Janowicz-Strzyżewska.

- Sprawa dotyczy parunastu tysięcy robotników, którzy pracowali na tej budowie. W związku z tym, że kontrakt nie jest rozliczony, są ogromne zatory płatnicze, pewnie nie ma firmy, która byłaby w pełni rozliczona - uważa Marek Michałowski. - A ponieważ ta budowa ma ogromne problemy z rozliczeniem, część firm wykonawców upadła. I podwykonawcy mają ogromne problemy.

Dodaje, że inwestor zapewniał przedsiębiorców, że rozliczy się z nimi szybko. Jednak w wyniku ogromnej biurokracji sprawa ciągnie się kolejny miesiąc. A to wpędza przedsiębiorców w jeszcze większe finansowe kłopoty.

- Te firmy mają ogromne zaległości płatnicze, problemy z zapłaceniem podatku, ZUS, wynagrodzeń dla swoich pracowników. Nie są w stanie czekać miesiącami aż urzędnicy skompletują 100 proc., a już w niektórych przypadkach mówi się, że 200 proc. papierów, żeby już być na 100 proc. pewien, że można wszystko wypłacić. Jak zwykle ogromna biurokracja przykrywa dobre intencje - podsumowuje prezes PZPB.

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

No i jest jak zawsze - góra ma coś, za co nie musi płacić a cierpią maluczcy.

Horror, 2013-01-21 19:54:16 odpowiedz

To efekt zlych rozwiazan prawnych - nie gaszac pozary sikawkami bez wody ureguluje sie problem, bo to juz jest problem == 18000 wierzycieli PBG; 6500 - Hydrobudowa i ilu jeszcze stoi w kolejce????? A bedzie jeszcze gorzej bo inwestycje dalej rosna i zadluzenia rowniez !!! A to takie proste s...tworzyc prawo by nie oplacalo sie nie placic !! Ta forma kasowa - tez nie rozwiazuje tematu - bo jak sie ktos zwroci do US i zwrot musi byc pewnien kontroli - a zawsze cos znajda - to i urzad nie nadarzy !!! No i beda dalej bale, ale nie karnawalowe a stypowe na bankructwach tych maluczkich !!!!Ofiar systemu. Koordynator "BYLY" Obywatelskiej Inicjatywy Ustawodaczej Gwarancje Zaplaty rozwiń

OIUGZ, 2013-01-21 14:16:51 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE