PARTNER PORTALU
  • BGK

Polska jedną strefą ekonomiczną? To szansa dla terenów zdegradowanych

  • AW    27 listopada 2017 - 18:37
Polska jedną strefą ekonomiczną? To szansa dla terenów zdegradowanych
Minister Morawiecki ogłosił, że Polska będzie jedną strefą ekonomiczną. Widzę w tym wielką szansę dla naszego regionu - mówi Janusz Michałek, prezes KSSE (fot.PTWP)

- Strefy ekonomiczne zamiast zajmować się rekultywacją poprzemysłowych terenów, przyciągają inwestorów na… tereny zielone – twierdzi poseł Czesław Sobierajski. Czy jest szansa to zmienić?




Specjalne strefy ekonomiczne, mimo że obejmują tereny poprzemysłowe, często nie mają środków i motywacji do ich rekultywacji.

- Strefa zamiast rozwiązywać problemy rekultywacyjne, pozyskują inwestycje na ternach zielonych. W przypadku katowickiej strefy inwestycje na terenach zielonych sięgają prawie pod Kędzierzyn, a zdegradowane tereny w centrach miast jak były, tak nadal są wielkim problemem – twierdzi poseł Czesław Sobierajski.

Konieczność większej aktywizacji terenów w miastach widzi też zarząd strefy.

- Bez sensu jest „pchać” inwestycje w tereny zielone, gdzie trzeba dowozić pracowników, tworzyć infrastrukturę. Te tereny powinny być przeznaczane na inne cele. Na Śląsku w centrach mamy dobre lokalizacje pod inwestycje, autostrady, lotniska w pobliżu, dobre uczelnie – to wszystko w centrum. Trzeba pościągać ludzi, tym bardziej, że śląskie miasta będą musiały się zmierzyć z problemem depopulacji – mówi Janusz Michałek, prezes Katowickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej.

Jego zdaniem wielką szansą dla regionu, aktywizowania tych terenów będzie nowa ustawa autorstwa wicepremiera Mateusz Morawieckiego o wspieraniu inwestycji.

- Minister Morawiecki ogłosił, że Polska będzie jedną strefą ekonomiczną. Widzę w tym wielką szansę dla naszego regionu. Zniknie jedna podstawowa bariera, która do dnia dzisiejszego jest dość poważna, to sposób przekazywania gruntów czy rozszerzania potencjalnej inwestycji na tereny poprzez zmianę granic strefy. To trwa od roku do dwóch lat co powodowało, że w międzyczasie inwestor poszedł do sąsiadów zza południowej granicy albo zrobił to na swoim gruncie – argumentuje prezes KSE.

Artykuł powstał na bazie dyskusji podczas sesji „Rekultywacja i rewitalizacja. Zagospodarowanie terenów pogórniczych i poprzemysłowych” w trakcie konfekcji Górnictwo 2017 w Katowicach.

Facebook Podobał się artykuł? Podziel się!






×
KOMENTARZE (1)

  • Jacek Bielawski, 2017-11-28 10:16:03

    Greenfileds to nie tereny zielone! To tereny bez budynków, ale przemysłowe