Potrzeba lepszych szlaków z portów...

Jednym z największych wyzwań, przed jakim stanie nowy minister transportu, będzie sprawne dokończenie wlokącej się ponad miarę modernizacji szlaków kolejowych i drogowych łączących porty z lądem.
Potrzeba lepszych szlaków z portów...

Dla portów jest to warunek dalszego ich rozwoju, a zarazem stworzenia szansy rodzimym operatorom obsługującym handel zagraniczny w otoczeniu portów morskich - twierdzi Krzysztof Szymborski, prezes zarządu Bałtyckiego Terminala Kontenerowego (BCT) Gdynia.

Eksport jest jedną z lokomotyw ciągnących gospodarkę Polski, a jego udział w tworzeniu PKB ustawicznie rośnie. Gros towarów, które polscy producenci wysyłają do zagranicznych odbiorców, ale także otrzymują (np. w celu przetworzenia i eksportu) przechodzi przez porty morskie.

- Zarządy portów i terminali dążą do zwiększenia udziału polskich portów w obsłudze ładunków tranzytowych pochodzących ze Słowacji, Ukrainy czy Białorusi - mówi prezes Szymborski. - Sprawia to, że rozwój zarówno infrastruktury przeładunkowej, jak i krajowych szlaków transportowych, jest jednym z kluczowych wyzwań, przed jakimi staje nasze państwo.

Według niego, rozwój eksportu poprzez polskie porty natrafia jednak na liczne problemy. Infrastruktura kolejowa, zarówno na Pomorzu jak i w głębi kraju, jest wciąż w bardzo złym technicznym stanie, a dopuszczalna prędkość pociągów towarowych na niektórych odcinkach nie przekracza 20 km/godz. Niewystarczająca jest więc także przepustowość szlaków kolejowych.

- Ponadto wciąż uciążliwe są odprawy towarów w portach, aczkolwiek ustawa deregulacyjna Ministerstwa Gospodarki przy aktywnym udziale służb celnych powinna to wkrótce zmienić - podkreśla szef BCT.

Te trudne warunki prowadzenia odpowiedzialnego handlu przez polskie porty wciąż i od wielu lat faworyzują niemiecki Hamburg i kilka innych portów na zachód od Bałtyku. Odprawia się tam każdego roku ponad 600 tysięcy TEU (kontenerów 20-stopowych) polskich towarów.

- Gdyby przeładować je w Gdyni czy Gdańsku, do budżetu państwa trafiłoby kilka miliardów złotych, a polskie porty zarobiły by następne setki milionów, tworząc nowe miejsca pracy na wybrzeżu i w firmach przewozowych, głównie na kolei- stwierdza Krzysztof Szymborski.

Można też dobrze zarabiać na obsłudze unijnych korytarzy transportowych, z których dwa przebiegają przez Polskę. Jednym z nich, na trasie TEN-T łączącego Bałtyk z Adriatykiem, już dziś przewozi się ponad 24 mln ton towarów rocznie, ale zarazem zbyt mało przez Polskę. Nie mamy wciąż takich ważnych ogniw łańcucha transportowego, jak choćby przejście kolejowe Zwardoń-Skalite pomiędzy Słowacją a Polską, ocenia Szymborski.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE