Prezydent Komorowski odwiedził Inowrocław

Prezydent Bronisław Komorowski powiedział w poniedziałek w czasie wizyty w Inowrocławiu, że cieszy się, że zostanie wybudowana obwodnica tego miasta, również dlatego, że była to jego obietnica z kampanii wyborczej w 2010 r.
Prezydent Komorowski odwiedził Inowrocław

Komorowski spotkał się w ratuszu z przedstawicielami m.in. lokalnego samorządu. Już na wstępie prezydent Inowrocławia Ryszard Brejza podziękował prezydentowi za spełnienie obietnicy o budowie obwodnicy miasta, złożonej wraz z premierem Donaldem Tuskiem w ostatnim dniu kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich w 2010 r.

Więcej informacji na Ogólnopolskiej Konferencji Komunalnej PortaluSamorządowego 28.11.2013 r. w Warszawie 

„Jest niesłychanie miło być w mieście tak zacnym, ważnym i ambitnym jak Inowrocław, w momencie, gdy ma się poczucie wewnętrzne spełnienia obietnicy dla mnie niezwykle ważnej (). Cieszę się, że dzięki dobrej współpracy z rządem udało się uzyskać decyzję, że na liście kilkunastu obwodnic, które mają być budowane w ramach funduszy przyznanych Polsce w następnej perspektywie finansowej, znalazł się Inowrocław" - powiedział prezydent.

Komorowski zaznaczył, że niespełnienie dotychczas tej obietnicy było powodem, że w czasie trzech lat sprawowania urzędu prezydenta nie odwiedził Inowrocławia.

„Cierpła mi skóra od czasu do czasu, gdy przypominałem sam sobie, że taka obietnica, bardzo twarda i jednoznaczna, dotycząca budowy obwodnicy dla Inowrocławia padła w takim szczególnie dla mnie ważnym momencie, jakimi były ostatnie chwile kampanii wyborczej. Ja generalnie nie staram składać się za dużo obietnic, bo zawsze jest lepiej zrobić coś dlatego, że powinno być zrobione, a nie dlatego, że to przynosi jakieś profity natury politycznej" - mówił Komorowski.

Podkreślił, że z chwilą wydania przez Radę Ministrów rozporządzenia, w którym znalazła się decyzja o budowie obwodnicy ciężki kamień spadł mu z serca. „Mam nadzieję, że będzie to kamień węgielny pod wybudowanie potrzebnej miastu obwodnicy" - dodał.

Społeczność Inowrocławia przez ponad 10 lat starała się o budowę 23-kilometrowej obwodnicy miasta w ciągu drogi nr 15 i w części drogi nr 25. Prezydenta miasta i mieszkańcy kierowali do władz różnego szczebla wiele pism, organizowali manifestacje - w Inowrocławiu, Bydgoszczy. i Warszawie

Podnoszono, że przez uzdrowiskowy Inowrocław przejeżdża 25 tys. pojazdów na dobę, co wpływa negatywnie na bezpieczeństwo mieszkańców i kuracjuszy, stan powietrza i budynków.

O budowę obwodnicy prezydent miasta i mieszkańcy apelowali m.in. 2 lipca 2010 r. w ostatnim dniu kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich, gdy miasto odwiedzili: kandydujący w wyborach Bronisław Komorowski. i premier Donald Tusk. Obaj politycy obiecali, że obwodnica zostanie zbudowana.

Inwestycja znalazła się w rządowych planach na liście przedsięwzięć do realizacji po 2013 r., a następnie została umieszczona w harmonogramie GDDKiA do wykonania po 2014 r. Na początku 2013 r. wojewoda kujawsko-pomorski wydał zezwolenie dot. realizacji inwestycji drogowej.

Jednak w kwietniu 2013 r. minister transportu Sławomir Nowak. na konferencji prasowej w Bydgoszczy oświadczył, że nie przewiduje realizacji inwestycji w ramach programu budowy dróg na lata 2011-2015.

W Inowrocławiu odbył się kolejny protest. Prezydent miasta rozmawiał w tej sprawie z prezydentem Komorowskim, a poseł Krzysztof Brejza z premierem Tuskiem.

Ostatecznie obwodnica Inowrocławia znalazła się na liście 12 obwodnic w przyjętym 1 października przez rząd zmienionym programie budowy dróg krajowych na lata 2011-2015. Na inwestycję przeznaczono 495,1 mln zł. Przetarg na budowę ma zostać ogłoszony jeszcze w tym roku, a inwestycja ma zostać rozpoczęta w 2014 r. i zakończona w 2016 r.

 

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Bydgoszcz największe Polskie miasto bez dostępu do autostrady, bez trasy szybkiego ruch S5, a nawet obwodnicy miasta. Ciekawe jak wyglądałyby dzisiaj wyniki PKB całej Polski, gdyby w każdym województwie rządowe inwestycje pomijały największe miasta, gdyby np autostrady budowało się 50 km od Poznania..., Łodzi, Wrocławia czy Gdańska? Może warto się zastanowić czy gra obliczona na dołowania Bydgoszczy jest po prostu korzystna dla województwa oraz kraju? Może warto zrobić czysty, ekonomiczny rachunek zysków i strat z poziomu całego województwa, porównać się do innych? Reasumując, rząd RP marginalizując największe miasto regionu, nie realizując inwestycji infrastrukturalnych wokół Bydgoszczy zafundował outsidera kujawsko-pomorskie, wymagające reanimacji i to nie na ścianie wschodniej, ale w centrum kraju. rozwiń

123, 2013-10-15 22:10:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE