Prezydent Leszna: nie widać końca budowy S5

Plusy naszej lokalizacji odczuwalibyśmy bardziej, gdyby powstała droga ekspresowa S5. W granicach miasta zmodernizowaliśmy „piątkę”, ale na pozostałych odcinkach budowa trwa już pięć lat – mówi prezydent Leszna Tomasz Malepszy.
Prezydent Leszna: nie widać końca budowy S5

Czy udaje się wykorzystać strategiczne położenie Leszna?

Tomasz Malepszy, prezydent Leszna: Z pewnością było ono zdecydowanie bardziej odczuwalne w przeszłości, kiedy w Lesznie zlokalizowany był węzeł kolejowy, w którym pracowało 4 tys. osób, pociągi do Poznania wyjeżdżały co 40 minut, a przez leszczyński dworzec przewijały się dziesiątki tysięcy ludzi dziennie. Czekamy zatem na modernizację linii kolejowej Wrocław-Leszno.

W naszym mieście krzyżują się drogi krajowe nr 5 i 12. Na pewno pomaga to w trakcie rozmów z inwestorami, ale plusy naszej lokalizacji odczuwalibyśmy bardziej, gdyby powstała droga ekspresowa S5 łącząca Grudziądz i autostradę A1 oraz aglomeracje: bydgosko-toruńską, poznańską i wrocławską. Ukończenie tej inwestycji poprawi jakość życia w mieście. W granicach miasta zmodernizowaliśmy „piątkę", ale na pozostałych odcinkach budowa trwa już pięć lat i nadal nie wiemy, kiedy zostanie ukończona.

Zapisaliście budowę marki Leszno w dokumentach. Jak to robicie?

– Budujemy ją od momentu, kiedy zmieniliśmy nasze hasło z „Leszno – tu się chce żyć", na „Leszno – rozwiń skrzydła". Markę budujemy przez media, wykorzystujemy każdą sytuację gromadzącą ludzi, to znaczy różnorakie wydarzenia sportowe i rekreacyjne.

Po co promować Leszno?

– Nigdy nie za wiele promocji w każdej formie, nawet w przypadku miasta takiego jak Leszno, mającego wizerunek miejsca przyjaznego inwestorom. Ale to nie jest decyzja tylko władz miasta, sami mieszkańcy postrzegają promocję jako coś ważnego dla poprawy gospodarczej i społecznej kondycji Leszna.

Działania te koordynuje wydział promocji urzędu miasta, motywujemy jednak np. organizacje pozarządowe do wykorzystania ich potencjału promocyjnego.

Do kogo kierujecie działania promocyjne?

– Naszym celem są przede wszystkim przedsiębiorcy, potencjalni inwestorzy, następnie uczestnicy miejskich wydarzeń sportowych i rekreacyjnych. Od kilku lat organizujemy Piknik Szybowcowy, w ubiegłym roku przyciągnął on około 80 tysięcy osób.

Czy sport może być skutecznym sposobem na promocję miasta wielkości Leszna?

– Na pewno. Siła oddziaływania kibiców jest ogromna. Przykładem stadiony żużlowe, zawody szybowcowe czy publiczność zgromadzona na zawodach hippicznych.

Jeśli chodzi o sport, to najwięcej z budżetu miasta przeznaczamy na żużel, na Unię w ostatnich latach wydajemy średnio milion złotych rocznie. Jest to około 15 proc. budżetu klubu. Zawody hippiczne czy szybowcowe wspomagamy kwotą około 100 tys. zł.

Jak pana zdaniem milion złotych rocznie wydany na czarny sport przekłada się na rozpoznawalność miasta?

– Radni pytają mnie czasami, ilu inwestorów sprowadziło do Leszna Grand Prix. Tego nie da się w prosty sposób wyliczyć, ale myślę że niejeden decydent lubiący sporty motorowe zdecydował o lokalizacji inwestycji w Lesznie właśnie z tego powodu, że jesteśmy stolicą polskiego żużla.

Gdyby Leszno nie miało możliwości inwestowania w żużel, na co przeznaczony zostałby ten milion złotych.

– Przypuszczam, że też na sport. Nigdy nie za dużo wydatków na sport dzieci i młodzieży, choć rzeczywistą promocję daje przede wszystkim sport na najwyższym poziomie i zawody międzynarodowe, mistrzowskie. Sporo wydajemy także na piłkarzy ręcznych grających w I lidze, w przeszłości dotowaliśmy kwotą 700 tys. zł rocznie koszykarki grające w ekstralidze.

Zawsze był pan kibicem?

– Preferuję dyscypliny zespołowe; koszykówkę, piłkę nożną. Lubię chodzić na mecze, także na naszym lokalnym poziomie. W czasie tegorocznego mundialu od początku kibicowałem Holandii. Niekoniecznie jestem znawcą żużla, ale jako prezydent na meczach bywam.

Jak inaczej promuje się Leszno?

– Wspólnie z marszałkiem województwa jesteśmy obecni na targach turystycznych w Berlinie oraz na targach krajowych. To kilkanaście tysięcy złotych w przypadku jednej tego typu imprezy.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.