Prezydent nie zerwie umowy na budowę stadionu

Prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski powiedział w czwartek, że na razie miasto nie widzi podstaw do zerwania umowy z wykonawcą budowy stadionu miejskiego w Białymstoku.
Prezydent nie zerwie umowy na budowę stadionu

Budowa stadionu to największa w regionie inwestycja wspierana przez fundusze unijne.

W ostatnich dniach będący w opozycji radni miejscy PiS wystosowali do władz miasta interpelację ws. budowy stadionu w związku z informacjami mediów o tym, że wykonawca stadionu, polsko-francuskie konsorcjum Eiffage Budownictwo Mitex SA i Eiffage Construction, ma rzekomo opóźniać budowę czy schodzić z kosztów, ponieważ brakuje mu pieniędzy, bo przeszacował ofertę w przetargu.

Sprawdź notowania prezydenta Białegostoku

Według mediów opóźnienia mogą sięgać kilku miesięcy i nie są one związane z zimą. Niektóre źródła dziennikarzy sugerowały nawet, że może dojść do rozwiązania umowy z wykonawcą. Radni proszą o odpowiedzi na kwestie podnoszone przez media.

Pytany o sprawę budowy stadionu prezydent Truskolaski powiedział w czwartek na konferencji prasowej, że umowa z wykonawcą stadionu jest podpisana i miasto oczekuje jej realizacji. "My oczekujemy wywiązania się przez Eiffage z podpisanej umowy i z podpisanych zobowiązań" - powiedział prezydent.

Dodał, że odbywają się cały czas robocze spotkania pomiędzy inwestorem - Miejskim Ośrodkiem Sportu i Rekreacji, a wykonawcą, prace zaś trwają.

Pytany, czy jeżeli okaże się, że firma będzie się ociągać z dotrzymaniem terminów, to miasto wypowie umowę wykonawcy stadionu, powiedział, że "w tej chwili nie widzi takich podstaw".

Zaznaczył, że jeżeli nawet są jakieś opóźnienia w pracach związane z zimą, to są to "sytuacje na pewno uzasadnione". "Na razie takich podstaw nie ma. Stadion pnie się do góry, trwają prace i myślę, że będą trwały nadal (...) My na razie nie widzimy żadnych podstaw, żeby umowę z naszej strony zrywać" - powiedział Truskolaski.

Wcześniej wiceprezydent miasta odpowiedzialny za sport Tadeusz Arłukowicz mówił, że na przełomie marca i kwietnia miasto powinno mieć informację na temat stanu zaawansowania prac na budowie. Mówił też, że w umowie są zapisane kary umowne w wysokości 16 mln zł. Arłukowicz zaznaczył ponadto, że w sytuacji, kiedy w "jakiś nieuzasadniony sposób firma nie będzie chciała realizować inwestycji", miasto będzie dochodziło swoich roszczeń.

Firma Eiffage Budownictwo Mitex konsekwentnie odmawia komentarza w sprawie budowy stadionu w Białymstoku. Koordynator ds. komunikacji i marketingu tej firmy Marek Pawlukiewicz pytany w czwartek, czy firma wyda w najbliższym czasie komunikat w tej sprawie, odmówił jakiegokolwiek komentarza.

Budowa stadionu rozpoczęła się w czerwcu 2010 roku. Według założeń obiekt ma być gotowy w połowie 2012 roku. Ma kosztować ponad 168 mln zł. 63,7 proc. z tej kwoty do dotacja z UE z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Podlaskiego.

Nowoczesny stadion budowany w Białymstoku ma mieścić 22,5 tys. widzów i spełniać standardy europejskie dotyczące możliwości rozgrywek piłkarskiej Ligi Mistrzów i Ligi Europejskiej (za wyjątkiem finałów tych imprez). Całe trybuny mają być zadaszone. Powstaną też sale konferencyjne, powierzchnie komercyjne, boiska treningowe.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tak tylko jeden potrafi !!! KO KIETOWAĆ !!!

4xWIDZ, 2011-03-10 14:41:09 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE