Problem z kamienicą w Suwałkach: Nie można jej wyburzyć więc trzeba ją sprzedać

Mimo wielu starań kamienicy przy Waryńskiego 4 w Suwałkach nie udało się wykreślić z rejestru zabytków i zburzyć. Teraz Ratusz za 430 tysięcy chce sprzedać XIX-wieczny dom.
Problem z kamienicą w Suwałkach: Nie można jej wyburzyć więc trzeba ją sprzedać
Z budynkiem, choć stał opuszczony, nie można było nic zrobić. A plany były konkretne. Chciano go przenieść, a na jego miejscu wytyczyć dodatkowy pas jezdni (fot.suwalki24.pl)

Kamienica przy Waryńskiego od lat nie cieszyła się dobrą sławą. Oprócz zarządzanych przez ZBM lokali mieszkalnych, mieściły się tam zakłady usługowe, m.in. zakład ślusarski. W latach 90. popełniono tam morderstwo. Z czasem pomieszczenia opustoszały, a okna i drzwi zamurowano.

Z budynkiem, choć stał opuszczony, nie można było nic zrobić. A plany były konkretne. Chciano go przenieść, a na jego miejscu wytyczyć dodatkowy pas jezdni. Dzięki temu na 100 metrach ulicy Waryńskiego pojawić się miał ruch w dwóch kierunkach.

Czytaj też: Prawie 10 mln zł na zabytki na Podkarpaciu

Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie wyraził jednak zgody na jakiekolwiek przenoszenie nieruchomości i od pomysłu odstąpiono. Z czasem planiści stwierdzili, że po skomunikowaniu okolic Serca Suwałk nie ma już potrzeby wyznaczania dodatkowego pasa ruchu.

Podjęto więc kolejną decyzję. Wkrótce XIX-wieczna kamienica trafi na sprzedaż. Przetarg rozstrzygnięty zostanie w najbliższych tygodniach.

- Wyceniliśmy ją na 600 tys. zł. Nabywca będzie mógł liczyć na ulgę konserwatorską - informuje Kamil Sznel, asystent prezydenta Suwałk.

Ochroną konserwatorską objęta jest tylko cześć kamienicy. Jest to 57 proc. sprzedawanej nieruchomości. Dlatego kwota, którą realnie zapłaci kupujący to około 439 tys. zł.

Nie jest to jedyna duża nieruchomość, którą sprzedaje miasto. Choć kilka dni temu z budynku na rogu Chłodnej i Kościuszki zniknął szyld o sprzedaży, to w planach wciąż jest zbycie tej kamienicy. W trzecim podejściu cena wywoławcza obiektu spadła do 2,75 mln zł. Z ulgą konserwatorską daje to 1,53 mln zł.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

To są wyceny z kapelusza. kto kupi zabytek za taką kwotę. Przecież to jest zabytek, zatem na właścicielu spoczywa obowiązek ochrony obiektu - czyli przeprowadzenia inwestycji konserwacji za ok kolejne 300 tys. Ministerstwo na takie obiekty dotacje daje czysto teoretycznie. Jeśli miasto chce sprzeda...ć i uratować ten obiekt to cena nie powinna przekroczyć 200 tys zł. rozwiń

Stysz, 2015-04-24 08:39:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE