Problemy z budową ul. L. Kaczyńskiego

Na sporną działkę, przez którą w Kielcach ma przebiegać ulica Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, w środę wkroczył inwestor. Stało się to możliwe dopiero po dwugodzinnych negocjacjach z pełnomocnikiem właścicielek posesji i rozebraniu ogrodzenia ustawionego tam przez niego.
Ulica Prezydenta Lecha Kaczyńskiego połączy ul. Warszawską z Pl. św. Wojciecha, na którym znajduje się najstarszy kielecki kościół. Ulica ma przebiegać przez 15 działek. Miasto uzyskało nieruchomości na mocy tzw. specustawy drogowej. 14 jest już we władaniu miasta. Natomiast brak dostępu do jednej posesji nie pozwalał na prowadzenie tam prac. Właścicielki nie chciały się zgodzić, by ulica przebiegała przez ich podwórko.

W październiku uzyskały wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, który wydłuża termin do zgłaszania uwag dotyczących zezwolenia na inwestycję. Przedstawiciel właścicielek posesji, który nie chce ujawniać swojego nazwiska, utrzymuje, że ten wyrok powinien wstrzymać postępowanie.

Z kolei, jak tłumaczył dziennikarzom dyrektor Wydziału Gospodarki Nieruchomościami i Geodezji urzędu miasta Filip Pietrzyk, decyzji o lokalizacji inwestycji prezydent Kielc nadał rygor natychmiastowej wykonalności. - To uprawnia wykonawcę do wejścia na grunt, niezależnie od tego, jakie by były losy tej decyzji w przyszłości. Prawo musi być egzekwowane - powiedział Pietrzyk. Zaznaczył, że mimo orzeczenia sądu administracyjnego, klauzula natychmiastowej wykonalności uprawnia do wejścia na grunt.

Pietrzyk zapewnił też, że magistrat prawidłowo zawiadomił właścicielki nieruchomości o przystępowaniu do postępowania egzekucyjnego.

Pełnomocnik właścicielek próbował w środę uniemożliwić inwestorowi rozebranie ogrodzenia, które wcześniej postawił na podwórku przed kamienicą. Potem nie chciał usunąć samochodu, który postawił na podwórku. Dopiero po ok. dwóch godzinach, po rozmowach z przedstawicielami magistratu i policji, zgodził się wpuścić wykonawców na posesję.

Ponieważ inwestycja prowadzona jest na mocy specustawy drogowej, to pomimo sprzeciwu właścicielek posesji, w toku jest już sprawa odszkodowania dla nich.

Powstanie ulicy jest jednym z elementów rewitalizacji śródmieścia Kielc. Miasto wcześniej uzyskało zgodę na realizację inwestycji, wykonano projekt, rozpisano także przetarg na wykonanie przedsięwzięcia. Ulica miała być gotowa do końca roku.

Jak tłumaczyła przedstawicielka wykonawcy Grażyna Świderska, do tej pory udało się zrealizować odcinek od Al. IX Wieków Kielc do Pl. św. Wojciecha. Protest związany z działką, uniemożliwił roboty kanalizacyjne na kolejnym odcinku. Świderska dodała, że sprzyjające warunki pogodowe pozwoliłyby na kontynuację prac zimą.

Uchwałę o nadaniu imienia Prezydenta Lecha Kaczyńskiego nowo powstającej w centrum Kielc ulicy podjęli w kwietniu kieleccy radni. W uzasadnieniu można przeczytać, że jest to oddaniem hołdu "wielkiemu Polakowi, który całe swoje życie poświęcił na budowanie polskiej tożsamości oraz dumy narodowej".

Wnioskodawcą uchwały był ówczesny przewodniczący rady miejskiej Krzysztof Słoń. Podkreślał, że w ten sposób zostanie upamiętniony prezydent Kaczyński oraz 95 innych ofiar katastrofy samolotu pod Smoleńskiem.

Uchwała nie została przyjęta jednogłośnie. Kilku radnych argumentowało, żeby poczekać do czasu powstania ulicy. Ostatecznie za przyjęciem uchwały zagłosowało 20 radnych, przeciw - pięciu (klub SLD). Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (2)ZOBACZ WSZYSTKIE

no tak - inwestor jest przygotowany ale co z wlascicielkami posesji?

Koko , 2010-12-09 22:02:14 odpowiedz

Nazwijmy to po imieniu - skoro mozna wlasnosc prywatna wywlaszczac po uznaniowym odszkodowaniu, to po co sie starac o osiagniecie czegokolwiek ? Pozostanmy wiec na garnuszku panstwa a przyszle pokolenia niech trafi szlag.

autoidea, 2010-12-09 18:51:49 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE