Progi zwalniające na drogach stały się plagą

Progów zwalniających na polskich drogach jest więcej niż w innych krajach UE, a wciąż przybywa nowych. Większość z nich jest wykonana niezgodnie z przepisami. Są też powodem zanieczyszczenia powietrza – pisze "Gazeta Wyborcza".
Progi zwalniające na drogach stały się plagą
Kraje zachodnie odchodzą od stosowania progów, nazywanych popularnie "leżącymi policjantami" (fot. Goodstuff82/wikipedia CC0)

"Z pomiarów Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Warszawie wynika, że w powietrzu, którym oddychają mieszkańcy, jest dwa i pół razy więcej pyłów pochodzących ze ścierających się klocków hamulcowych i opon niż ze spalin" – czytamy w artykule.

Kraje zachodnie odchodzą od stosowania progów, nazywanych popularnie "leżącymi policjantami" i wprowadzają zamiast nich zwężenia na jezdniach oraz tzw. szykany, które wymuszają na kierowcach ich omijanie.

W Polsce świadomość, że "przyspieszanie z 5-10 km na godz. co 30 metrów potrafi nawet trzykrotnie zwiększyć zużycie paliwa, a więc i ilość spalin" jest nikła – zaznacza autor artykułu.

"Zarządy dróg stawiają progi na każdą sugestię mieszkańców chcących utemperować kierowców. Stąd tak wiele progów rażąco niezgodnych z normami – zbyt wysokich i łamiących zasadę, że mają być oddalone o 15 m od budynków mieszkalnych" – podsumowuje gazeta.

 


KOMENTARZE (3)ZOBACZ WSZYSTKIE

Ja dojeżdżając do pracy na jednym z odcinków drogi ok. 3 km pokonuję 10 progów zwalniających. Po obu stronach drogo są szerokie chodniki, nie jest to droga osiedlowa tylko gminna łacząca dwie miejscowości, a progów jak nas...e; a na tych którzy pedzą co najmniej 100 km uwieżcie nie robią żadnego wra...żenia, a ty człowieku zamiast płynnie jedź to musisz zwalniać, hamować zawieszenie siada, bo te progi na pewno nie są dostosowane do kategorii drogi, nawet jadąc 10 na h robisz ruksa dla mnie totalny bezsens rozwiń

dona, 2016-02-27 17:14:33 odpowiedz

Zgadzam się z poprzednikiem, może najpierw priorytet - bezpieczeństwo a potem demagogiczne plecenie o klockach pyłach i spalinach. Codziennie widzę gnających bez opamiętania pajacyków obu płci i wieku, zupełny brak przewidywalności zdarzeń. Jeśli to taka polska natura to takie progi albo też inne ro...związania są konieczne. Widziałem w Meksyku progi zwalniające krewką jazdę, chcielibyście widzieć te zdzierane przez wysokie betonowe progi podwozia. Samochód osobowy mógł przejechać tylko skośnie i to bardzo wolno, na głównych drogach przy szkołach, na wjazdach do miejscowości, etc. W innych krajach tak jak w artykule stosuje się zwężenia i inne metody ale przede wszystkim kara za szarżowanie jest prawie nieuchronna więc niewielu tam szarżuje, najczęściej Polacy:) Może po prostu noga z gazu i zacznie wokoło być normalniej, bez progów zwalniających. To reakcja na akcję, sami sobie kopiecie doły... rozwiń

diament, 2016-02-22 08:33:02 odpowiedz

Kolejny bzdurny artykuł! Nie do pomyślenia że ktoś jest w stanie zmierzyć ilość pyłów ze ścieranych klocków hamulcowych! Czy ta ilość w jakikolwiek komuś zagraża? Wszystkie progi np. te na stronie urbika.pl są produkowane zgodnie z wytycznymi i rozporządzeniem ministra z 2003 roku. Mało tego jestem ...przekonany że więcej robią dobrego niż mogą zaszkodzić. rozwiń

Daniel, 2016-02-21 19:31:53 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE


ZOBACZ TAKŻE