Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 przyjęty

- Musimy przyzwyczajać się do tego, że tylko za pieniądze unijne nie wybudujemy takiej infrastruktury drogowej, jaką byśmy chcieli - uważa szefowa MIR Maria Wasiak.
 Program Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 przyjęty
- Nie można zapominać o wyzwaniu samorządów dotyczącym utrzymania dróg - uważa szefowa MIR Maria Wasiak. Fot. MIR

We wtorek rząd przyjął projekt uchwały ws. Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 r.). Celem programu szacowanego na 107 mld zł (z czego 40 mld zł ma pochodzić z funduszy UE) jest dokończenie sieci dróg w Polsce. Ma powstać 3,9 tys. km autostrad i dróg szybkiego ruchu oraz ok. 50 obwodnic.

Minister infrastruktury i rozwoju podkreśliła, że bardzo ważnym aspektem programu jest zwiększenie udziału środków krajowych o 14 mld zł. "W okresie, kiedy będziemy realizować inwestycje drogowe z programu, musimy przyzwyczajać się do wypracowania jak największej puli krajowych pieniędzy na te cele. Pozycji w budżecie nie wypracowuje się z roku na rok. To jest proces. Ale musimy przyzwyczajać się do tego, że tylko za pieniądze unijne nie wybudujemy takiej infrastruktury drogowej, jaką byśmy chcieli" - zaznaczyła.

Samorządy zakwitły dzięki pieniądzom UE z polityki spójności

Wasiak zwróciła uwagę, że chodzi zarówno o pieniądze na poziomie krajowym, ale także poszczególnych samorządów. "Samorządy muszą przemyśleć, jak będą realizowane inwestycje drogowe po zakończeniu unijnej perspektywy, po wykorzystaniu wszystkich środków" - podkreśliła.

"Na pewno niedługo wróci temat struktury budżetu państwa jako sposobu dzielenia podatków czy funkcjonowania budżetów samorządowych i gminnych. Samorządy +rozkwitły+ dzięki temu, że są istotnym elementem zarządzania środkami europejskimi, mają w dyspozycji 40 proc. pieniędzy UE z polityki spójności. To wzmacnia ich rolę. Muszą się jednak zastanowić, co będzie potem, kiedy głównym ich zadaniem nie będzie realizacja europejskich programów, tylko zarządzanie lokalnymi potrzebami" - oceniła.

Według szefowej MIR w najbliższych latach czeka nas dyskusja na temat tego, w jaki sposób powinien być kontynuowany ustrój samorządowy po przemianach związanych z doganianiem europejskiego poziomu w infrastrukturze czy w usługach publicznych.

Jak mówiła, pieniądze na budowę dróg to ważna kwestia, ale nie można zapominać o wyzwaniu samorządów dotyczącym utrzymania dróg. "Oczywiście każdy samorząd ma trochę inną wizję. Na razie koncentrują się one na tym, żeby mieć większy udział w budżecie państwa. Można powiedzieć, że trwa +przeciąganie liny+ między budżetem centralnym, który jest w dyspozycji rządu, a budżetami lokalnymi" - zaznaczyła.

Szefowa MIR zwróciła również uwagę, że infrastruktura drogowa powinna powstawać również w systemie komercyjnym. "Stąd pomysł tworzenia spółek drogowych specjalnego przeznaczenia. Chodzi o stworzenie takiej formuły, dzięki której można byłoby sięgać po środki komercyjne" - wyjaśniła.

Zależy nam na tym - jak mówiła - by "drogi były pewnym systemem". "Jeżeli mówimy o fragmencie inwestycji na przykład na autostradzie A1, to musi ona być dobrze wpisana w funkcje całej A1. Z opłat za korzystanie z takiego odcinka będzie można spłacić zadłużenie zaciągnięte przez konkretny podmiot o charakterze komercyjnym. Oczywiście wszystko będzie odbywać się pod kontrolą państwa. Gdy zajdzie potrzeba istotnej korekty, zmiany partnera komercyjnego, to uczynimy to" - podkreśliła.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.