Prowizoryczny dojazd do odciętych domów w Milówce

Wkrótce rozpocznie się budowa przejazdu pod osuwiskiem. Co dalej?

Drogowcy rozpoczynają budowę prowizorycznej drogi po drugiej stronie potoku, który płynie u stóp osuwiska na górze Prusów w Milówce (Śląskie). Dzięki temu dojechać będzie można do 18 odciętych domów - poinformował w środę wójt Milówki Józef Bednarz.

"Spodziewam się, że jeszcze w tym tygodniu lub w poniedziałek firma rozpocznie budowę" - powiedział samorządowiec.

Wójt przypomniał, że obecnie kilkudziesięciu mieszkańców może się wydostać na świat z odciętego przysiółka jedynie pieszo przez prowizorycznie utwardzoną ścieżkę w lesie. Tymczasowa droga przebiegnie w tym samym miejscu.

Bednarz zaznaczył także, że na razie nie można przekopać się przez osuwisko w miejscu, w którym ziemia zasypała drogę powiatową. "Takie jest zalecenie geologów. Nie wiemy, jak się zachowa osuwisko wiosną" - powiedział wójt gminy.

W rejonie osuwiska nie zostanie odbudowany żaden z trzech zniszczonych tam domów. W dwóch z nich mieszkały pojedyncze osoby, w trzecim siedmioosobowa rodzina.

"Rodzina zostanie na razie w całorocznym budynku letniskowym, który należy do ich bliskich. Gmina wykona tam przyłącze wody. Oni są zainteresowani budową domu z rządowego programu pomocowego do 300 tysięcy złotych. Teraz szukamy odpowiedniej działki" - powiedział wójt.

Bednarz dodał, że jedna osoba zostanie zakwaterowana w budynku, który samorząd uzyskał od kolei. Trwa w nim remont. Poszkodowany zamieszka prawdopodobnie w połowie października. W drugim przypadku kobietę, która straciła dom, przyjęła córka i tak już najprawdopodobniej zostanie. Otrzymają odszkodowanie za zniszczony dom.

Ziemia na górze Prusów w gminie Milówka w Beskidzie Żywieckim osunęła się na początku września. Osuwisko objęło 12 hektarów terenu. Obecnie jest nieruchome. Zagrożony teren jest oznakowany i strzeżony przez policję oraz straż graniczną. Obowiązuje tam całkowity zakaz wstępu. Z powodu osuwiska zamknięty został szlak turystyczny z Milówki na Halę Boraczą.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE