Przebudowa krajowej "jedynki"

Za blisko 150 mln zł zostanie przebudowany ponad sześciokilometrowy odcinek drogi krajowej nr 1 w Tychach. W środę w Miejskim Zarządzie Ulic i Mostów podpisano umowę z generalnym wykonawcą największej drogowej inwestycji w Tychach ostatnich lat.
Przebudowa krajowej "jedynki"
Miesiąc temu Polimex-Mostostal wygrał przetarg na realizację inwestycji. Firma zobowiązała się, że przebuduje 6,4-km odcinek "jedynki" za 149,8 mln zł. Nie można było jednak od razu podpisać umowy z wykonawcą, gdyż dokumentacja przetargowa musiała trafić do Urzędu Zamówień Publicznych, który sprawdza duże inwestycje współfinansowane ze środków Unii Europejskiej.

- Prezes Urzędu Zamówień Publicznych nie zgłosił żadnych zastrzeżeń do projektu, dlatego mogliśmy niezwłocznie przystąpić do podpisania umowy - powiedział zastępca dyrektora Miejskiego Zarządu Ulic i Mostów w Tychach Arkadiusz Bąk.

Spółka ma teraz trzy miesiące na przygotowanie harmonogramu prac, pierwsze przygotowawcze - wytyczenie gruntów, karczowanie czy budowa podpór pod ekrany dźwiękochłonne - powinny się rozpocząć we wrześniu. Zaś przebudowa drogi ruszy wiosną przyszłego roku.

- Zdajemy sobie sprawę, że będą duże utrudnienia w ruchu, ale przebudowa +jedynki+ jest koniecznością, już teraz droga jest przeciążona, a za pięć lat ruch na tym odcinku zwiększy się trzykrotnie. Zrobimy wszystko, by w czasie remontu ułatwić mieszkańcom przejazd przez miasto - zapewnił prezydent Tychów Andrzej Dziuba (zabierz głos/oceń prezydenta).

Na czas remontu zostaną wyznaczone objazdy, sam odcinek DK1 nie zostanie zamknięty - w czasie prac ruch będzie się odbywał jedną nitką, po jednym pasie w każdym kierunku. Prace potrwają do końca 2013 r.

Projekt przewiduje budowę bezkolizyjnych skrzyżowań, oddzielenie ruchu lokalnego od tranzytowego oraz budowę trzech podziemnych przejść dla pieszych przy ulicach: Targiela, Edukacji i Przemysłowej.

Najbardziej zmieni się skrzyżowanie ul. Beskidzkiej (DK1) z Aleją Niepodległości. Powstanie tam dwupoziomowe skrzyżowanie - górą ma się odbywać ruch tranzytowy, dołem - wjazd do miasta. Teraz jest tam zwykłe skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną i w godzinach szczytu tworzą się gigantyczne korki.

85 proc. kosztów inwestycji pokryje UE. Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.