Przyjaciele i przeciwnicy lotniska mogą świętować

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza Zielona Góra
  • 27-05-2011
  • drukuj
Marszałek lubuski wreszcie znalazł przewoźnika, który chce latać do Warszawy, ale Bruksela i nie zgodziła się na 20 mln zł dotacji dla Babimostu.
Przyjaciele i przeciwnicy lotniska mogą świętować

Warszawska spółka SprintAir zaproponowała regularne loty do Warszawy. Wylot rano z Babimostu, powrót wieczorem. Gwarantuje przeloty przez minimum pół roku. Firma wyceniła ofertę na 3,7 mln zł. To o 1,5 mln zł więcej niż planował marszałek – podaje „Gazeta Wyborcza Zielona Góra”.

Dziś zarząd województwa zdecyduje, czy zwiększyć dopłatę do przelotów. Realny termin uruchomienia połączenia to koniec czerwca. Wcześniej urząd planuje promocję przelotów wśród przedsiębiorców i mieszkańców.

Z samolotu skorzystają na pewno pracownicy Urzędu Marszałkowskiego i zielonogórskiego magistratu. Gwarancja miejsca dla samorządów jest jednym z warunków przetargu.

Kiedy zastanawiano się nad dopłatami do lotów, z Brukseli przyszła zła wiadomość dla Babimostu. Lotnisko nie dostanie 20 mln zł z Unii Europejskiej, jak chciał marszałek lubuski. Pieniądze miały pochodzić z premii 50 mln euro, jakie zdobyło woj. lubuskie za sprawne wydawanie pieniędzy Unii w poprzednich latach.

Dotację do lotniska oprotestowali lewicowi prezydenci Zielonej Góry i Gorzowa, więc teraz mogą świętować – pisze „Gazeta Wyborcza Zielona Góra”.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.