Pyrzowice mają najnowocześniejszy hangar serwisowy

Najnowocześniejszy w Polsce hangar serwisowy ze stanowiskami dla dwóch samolotów średniej wielkości otwarto oficjalnie w czwartek na lotnisku Katowice w Pyrzowicach.
"Oprócz podstawowej obsługi technicznej samolotów, będzie można tu prowadzić praktycznie wszystkie naprawy. Dotąd, gdy samolot miał usterkę, trzeba było często czekać na części i przylot kolejnego samolotu. Tę usterkę będzie można tu usunąć - pasażer zyska przede wszystkim czas" - podkreślił Artur Tomasik, prezes Górnośląskiego Towarzystwa Lotniczego (GTL), które zarządza katowickim lotniskiem.

Dotąd w Katowicach działały dwa stanowiska serwisowe. W odnowionym niedawno hangarze popularne samoloty, tzw. kodu C, czyli wielkości Airbusa A320 i Boeinga 737 mieściły się tylko częściowo - tylne usterzenie pozostawało na zewnątrz. W nowym hangarze mieszczą się w całości nawet większe maszyny, np. wielkości Boeinga 757.

Zbudowany za ponad 22,5 mln zł hangar, o kubaturze ponad 106 tys. m sześc. i powierzchni 7,9 tys. m kw., wydzierżawiła na sześć lat firma Line Tech. To polska firma specjalizująca się w obsłudze liniowej (bieżącym serwisowaniu) samolotów. Nowy hangar w Pyrzowicach pozwala też na obsługę bazową, czyli wykonywanie poważnych remontów obejmujących np. kompleksową rozbiórkę i przegląd lub wymianę poszczególnych komponentów.

"To nowy obiekt, najnowocześniejszy w Polsce. Od wielu lat nie wybudowano w Polsce tej rangi i tej jakości hangaru technicznego" - zaznaczył Tomasik.

Inwestycję wykonała spóła Polimex Mostostal wraz ze spółką zależną Coifer Impex SRL. Równolegle z hangarem powstała przed nim płyta postojowa o powierzchni ok. 30 tys. m kw. - na trzy samoloty kodu C. GTL planuje zrefinansowanie 50 proc. kosztów budowy hangaru - inwestycja umieszczona jest na liście Programu Operacyjnego "Infrastruktura i Środowisko".

Podczas czwartkowej prezentacji nowego obiektu wnętrze, podzielonego na dwie części, hangaru było niemal puste. Jak tłumaczył Piotr Kaczor z firmy Line Tech, przepisy dotyczące napraw samolotów wymuszają utrzymywanie wokół maszyn ścisłego porządku oraz pobieranie każdorazowo z zaplecza wyłącznie potrzebnych narzędzi i części. Wszystkie te czynności są dokładnie rejestrowane.

Według Kaczora porównywalne rozmiarami, choć starsze hangary techniczne znajdują się w Polsce tylko w Warszawie i Gdańsku. Zakończenie procesu pełnego wdrażania katowickiej inwestycji będzie wiązało się z docelowym zatrudnieniem ok. 150 osób; planowane jest też uruchomienie tam centrum kształcenia mechaników.

Nowe płyty postojowe przed nowym hangarem serwisowym to część wartego ponad 60 mln zł unijnego projektu, w ramach którego w Pyrzowicach powstaje ponad 100 tys. m kw. powierzchni lotniskowych, m.in. z 15 stanowiskami postojowymi. Dodatkowo poszerzane są i modernizowane drogi kołowania (ok. 30 tys. m kw.).

Cała infrastruktura (ma być gotowa w 2013 r.) przygotowywana jest do budowy nowej 3,2-km drogi startowej. Przetarg na jej wykonanie powinien być rozstrzygnięty w sierpniu tego roku.

W 2014-2015 r. kosztem ok. 8-10 mln zł władze Katowice Airport chciałyby też zbudować osobny, niewielki terminal do obsługi lotnictwa ogólnego, czyli przede wszystkim prywatnych samolotów i ruchu biznesowego, a także VIP-ów. Miałby on powstać w południowej części lotniska, za hangarami technicznymi. Oprócz terminalu powstać ma tam infrastruktura dla lotnictwa ogólnego. Planowane jest wydzielenie 12 działek, na których inwestorzy biznesowi mogliby postawić hangary dla swoich samolotów.

W południowej części lotniska, za budynkiem cargo, ma też stanąć minimum trzygwiazdkowy hotel z zapleczem konferencyjnym. We wtorek, ogłoszono przetarg na dzierżawę 0,6-ha działki w pobliżu wjazdu na teren portu, pod budowę tego obiektu.

Plany inwestycyjne portu obejmują też lotnicze cargo; jego obsługa za ok. trzy lata ma być przeniesiona z południowej do wschodniej części lotniska.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE