Rada nie chce wyprzedaży Konstancina

Władze Konstancina-Jeziorny starają się załatać gminny budżet, wystawiając na sprzedaż nieruchomości należące do samorządu. Dotychczas udało się sprzedać zaledwie cztery działki o łącznej wartości ponad 6 mln zł.
Rada nie chce wyprzedaży Konstancina
Ostatnio rada miejska nie zgodziła się na sprzedaż dwóch niezwykle atrakcyjnych nieruchomości przy ul. Wilanowskiej (ponad 5 ha) oraz Pułaskiego (ponad 1 ha) w Konstancinie. Radni uznali, że działki są dla miasta zbyt cenne, żeby się ich teraz pozbywać.

Wiosną ubiegłego roku samorząd przyznał 105 nowych mieszkań komunalnych, dzięki którym wykwaterowano mieszkańców wszystkich willi wystawionych na sprzedaż. Wysiedlono również zaniedbane budynki na tzw. cegielni oborskiej, która znajduje się przy ul. Wilanowskiej oraz kamienicę przy ul. Pułaskiego 4 w Konstancinie. Burmistrz Kazimierz Jańczuk zaproponował radnym, by obie działki wystawić na sprzedaż. Mogłyby przynieść nawet ponad 20 mln złotych, które można byłoby przeznaczyć na wiele niezbędnych inwestycji m.in. na budowę przedszkoli i sieci wodno-kanalizacyjnych.

Ponadto podczas sesji Kazimierz Jańczuk poinformował radnych, że z powodu kilkumilionowych roszczeń osiedla Elsam tegoroczne plany inwestycyjne gminy mogą stanąć pod znakiem zapytania. Dlatego niezbędny jest zastrzyk gotówki. Osiedle przed sądem domaga się zapłaty m.in. za grunt, na którym powstały osiedlowe ulice oraz infrastrukturę drogową. Z bardzo prawdopodobnych kłopotów finansowych samorząd miałaby wybawić właśnie sprzedaż ponad pięciohektarowej działki przy ul. Wilanowskiej, która sąsiaduje z osiedlem Elsam w Konstancinie-Jeziornie.

Propozycja burmistrza wzbudziła wśród radnych wiele kontrowersji i po długiej dyskusji nie zgodzili się na sprzedaż działki. Uznali, że samorząd nie powinien pozbywać się majątku, kiedy spadły ceny nieruchomości, ponieważ byłoby to niegospodarne.

Radnym nie spodobała się również informacja, że znaczna część dochodu ze sprzedaży mogłaby zostać przeznaczona na spłatę długu (nawet ok. 7-8 mln złotych). Niektórzy samorządowcy stwierdzili również, że działka powinna zostać zagospodarowana i mogłaby służyć mieszkańcom jako teren rekreacyjny i wypoczynkowy. Radnych nie przekonały ani długi ani potrzeby inwestycyjne mieszkańców. Skłonili burmistrza, by wycofał się ze sprzedaży działki.

Samorządowcy mają jeszcze raz przeanalizować, co należy zrobić z działką – sprzedać ją teraz, poczekać na wzrost cen nieruchomości lub zagospodarować. Niestety obecnie opuszczony teren przyciąga jedynie wandali, złomiarzy oraz bezdomnych, dla których pustostany są świetnym miejscem noclegu.

Podczas tych samych obrad radni wycofali się także ze sprzedaży działki przy ul. Pułaskiego 4 (ponad 1 ha) w Konstancinie. Stwierdzili, że atrakcyjny teren położony nad Jeziorką nie powinien zostać sprzedany, ponieważ dzięki dobrej lokalizacji może służyć celom rekreacyjnym. Radni uznali również, że to jedyna nieruchomość, dzięki której samorząd może w przyszłości wykonać odwodnienie obszarów Skolimowa zagrożonych podtopieniami.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE