Radni Radomia apelują do premier Szydło w sprawie drogi S12

Radomscy radni zaapelowali w poniedziałek do premier Beaty Szydło o podjęcie działań zmierzających do budowy przebiegającej przez Radom drogi S12. Z powodu braku zagwarantowanych w budżecie pieniędzy, w 2016 r. wstrzymano przygotowania do tej ważnej dla regionu inwestycji.
Radni Radomia apelują do premier Szydło w sprawie drogi S12
Poprzedni rząd na realizację zadań ujętych w Programie Budowy Dróg Krajowych zabezpieczył tylko 107 mld zł. (fot. mat. GDDKiA)

• Budowa drogi S12 od granicy woj. łódzkiego z mazowieckim do Puław była jednym z punktów poniedziałkowej (29.05) sesji Rady Miejskiej w Radomiu.

• Radni zaprosili na nią przedstawiciela Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, by dowiedzieć, jakie są plany dotyczące tej inwestycji, ale nikt z resortu się w Radomiu nie pojawił.

• Po burzliwej dyskusji Rada zajęła stanowisko w sprawie budowy drogi S12. Radni zaapelowali w nim do premier Szydło o podjęcie niezbędnych działań zmierzających do realizacji tej inwestycji.

 

Działanie na pokaz. Tylko czyje? Obie strony się oskarżają

Zdaniem radnych z klubu PO, opóźnienia związane z budową S12 oznaczają, że PiS wycofuje się z inwestycji, którą w 2015 r. rząd PO-PSL wpisał do Programu Budowy Dróg Krajowych na lata 2014-2023.

Radny PO Andrzej Łuczycki podkreślał, że przyśpieszenie budowy S12 było jedną z obietnic złożonych w Radomiu przez Prawo i Sprawiedliwość w kampanii wyborczej. Pod kontraktem podpisali się radomscy parlamentarzyści, a także prezes partii Jarosław Kaczyński.

- Prawo i Sprawiedliwość, wykorzystując ten kontrakt, miało na celu tylko zdobycie władzy. Ten dokument - jak się okazuje - to tylko świstek papieru, który PiS w tej chwili niszczy i wyrzuca do kosza - powiedział Łuczycki i podarł kartkę z obietnicami wyborczymi PiS.

Odnosząc się do słów Łuczyckiego, radny PiS i szef kancelarii Senatu Jakub Kowalski, powiedział, że to rząd PO-PSL wpisał tuż przed wyborami budowę S12, w ramach "propagandy", nie posiadając pokrycia finansowego na obiecywane inwestycje drogowe.

- Takie piękne markowanie działań, które mają na celu stworzyć wrażenie, że się realizuje daną inwestycję: usuwamy, wpisujemy, ogłaszamy sukces i zapominamy o tym, żeby zarezerwować na tę inwestycję pieniądze - stwierdził Kowalski.

Jak budować skoro brakuje pieniędzy?

Wcześniej resort infrastruktury informował, że poprzedni rząd na realizację zadań ujętych w Programie Budowy Dróg Krajowych zabezpieczył tylko 107 mld zł, natomiast - według obecnych szacunków - wartość zadań sięga 200 mld zł. Brakuje więc prawie 100 mld zł.

Kowalski podkreślił, że w ostatnich tygodniach kilkakrotnie uczestniczył w spotkaniach z ministrem infrastruktury i budownictwa Andrzejem Adamczykiem.

- Aktualnie trwa analiza, która pokaże nam, w jaki sposób można tę inwestycję kontynuować przy aktualnym zasobie środków finansowych w budżecie państwa na realizację inwestycji drogowych - powiedział Kowalski.

Jednocześnie Kowalski zaznaczył, że PiS ma ponad połowę kadencji na wywiązanie się obietnic wyborczych.

Zdaniem prezydenta Radomia, pełniącego jednocześnie funkcję prezesa Stowarzyszenia Jednostek Samorządu Terytorialnego na rzecz Budowy Drogi Ekspresowej S12, Radosława Witkowskiego, rząd nie powinien wycofywać się z budowy trasy ekspresowej S12. Jak podkreślił, niezwłocznie powinny być odblokowane działania związane z przygotowaniami do inwestycji.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.