Radny pyta, dlaczego nie ma drapaczy chmur w Bielsku-Białej

  • pap/wnp.pl
  • 20-10-2009
  • drukuj
Bielski radny PO Andrzej Listowski pyta prezydenta Bielska-Białej Jacka Krywulta, dlaczego w mieście nie powstają drapacze chmur, które - jego zdaniem - są wyznacznikiem nowoczesności. Rzecznik prezydenta Tomasz Ficoń odpowiada, że ich budowę blokują m.in. uchwalane przez radnych plany zagospodarowania przestrzennego.

Listowski skierował w sprawie wysokościowców interpelację do prezydenta miasta. Przedstawił ją także podczas wtorkowej sesji rady miejskiej.

Radny żalił się, że najwyższe budynki wzniesiono w Bielsku-Białej 25-30 lat temu. "Od 20 lat nie powstały nowe, bo Urząd Miejski nie pozwala na to; blokuje nawet budowę 4-piętrowych budynków. Bielsko było kiedyś nazywane +małym Wiedniem+, dziś jednak nikt już tak nie mówi, bo teraz Wiedeń, to nie tylko secesyjne kamienice, ale także nowoczesne wieżowce, a u nas takich nie ma" - przekonywał bielski radny.

Zdaniem samorządowca brak wysokościowców to poważny uszczerbek dla prestiżu miasta. Podkreślał, że na całym świecie architekci czynią starania, aby tworzyć "jak najpiękniejsze, jak najbardziej okazałe i wysokie budynki". "Nadają one miastu charakter, świadczą o jego nowoczesności i zamożności. Walor wysokości oprócz czynnika prestiżu oznacza też, a może nawet przede wszystkim, ekonomiczne wykorzystanie terenu, tak istotne w obliczu stale rosnących cen gruntów. (...) Tymczasem w naszym mieście w tym zakresie panuje niestety całkowity regres" - ocenił.

Listowski uważa, że "tendencja ogólnoświatowa jest jednoznaczna: budować coraz wyżej i wyżej". Wyliczył, że we Wrocławiu powstaje 200-metrowy Sky Tower, w Gdyni 140-metrowe Sea Towers. 47 metrów ma liczyć budynek ZUS w Lublinie, a w Białymstoku powstaje całe osiedle wysokich na 55 m apartamentowców. Natomiast w Bielsku-Białej panuje w tej dziedzinie bezruch. "Kto i dlaczego uniemożliwia budowę wysokich budynków w Bielsku-Białej?" - pytał.

Rzecznik prezydenta Bielska-Białej Tomasz Ficoń powiedział PAP, że odpowiedź na interpelację nie jest jeszcze gotowa, ale wiadomo już co się w niej znajdzie. Będzie to przede wszystkim przypomnienie, że budowę wysokościowców uniemożliwiają plany zagospodarowania przestrzennego, które uchwalają radni. Ponadto budowa drapaczy chmur w centrum nie wchodzi w rachubę ze względów konserwatorskich; na peryferiach z kolei zakłócałyby krajobraz.

Najwyższe budynki w Bielsku-Białej to 11-kondygnacyjne bloki z wielkiej płyty, wzniesione w latach 70. i 80. XX wieku. 

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE