Recepta na odblokowanie centrum miasta

  • kuriersuwalski.pl
  • 29-03-2011
  • drukuj
Poruszanie się po centrum Suwałk, podobnie jak znalezienie miejsca parkingowego, kosztuje zmotoryzowanych sporo nerwów. W rejonie zabytkowej ul. Kościuszki panuje wręcz niewyobrażalna ciasnota. Czy istnieje szansa na zmiany?
Recepta na odblokowanie centrum miasta

Najgorzej jest na jej odcinku od ul. Dwernickiego do pl. Piłsudskiego – tu poziom wykorzystania miejsc postojowych wynosi w godzinach szczytu aż 98 procent. Miejsca wydzielone przy Urzędzie Miasta oraz wokół parku im. Konstytucji 3 Maja natomiast wykorzystane są średnio w 96 procentach.

Sprawdź notowania prezydenta Suwałk

Tak wynika z analizy przeprowadzonej przez warszawską firmę MMR Projekt, która przygotowała niedawno na zlecenie ratusza cały “Scenariusz rozwoju i poprawy sieci drogowej w Suwałkach” (w ramach projektu TRANS-IN-FORM).

Rotacja miejsc postojowych w centrum jest niewielka. Większość z nich jest zablokowana przez cały dzień, w efekcie czego klienci mających tu swoje siedziby urzędów, banków, sklepów i restauracji, często są skazani na pozostawienie auta 200-300 metrów od miejsca, w którym mają coś do załatwienia.

Prawo budowlane nakłada na inwestorów obowiązek zapewnienia przyszłym użytkownikom projektowanego obiektu określonej ilości miejsc parkingowych. – Problem polega na tym, że to funkcjonuje w przypadku nowo budowanych obiektów, inaczej jest ze starymi kamienicami, przy których po prostu nie ma możliwości zbudowania parkingu – wyjaśnia Jarosław Filipowicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta.

Istniejący w mieście układ komunikacyjny po prostu przestaje być wydolny, co swoją drogą łatwo wytłumaczyć, biorąc pod uwagę tempo, w jakim rośnie liczba pojazdów zarejestrowanych przez wydział komunikacji suwalskiego ratusza (2007 – 28 858, 2008 – 33 168, 2009 – 35 281, 2010 – 36 425 ). Tymczasem miejsc do parkowania mamy jak na lekarstwo – firma MMR Projekt naliczyła ich na terenie śródmieścia (obszaru ograniczonego ulicami: Plater, Dwernickiego, Utrata i Wigierską) 2159.

Budowa nowych nastręcza spore trudności. Pas drogowy ul. Kościuszki jest już bowiem maksymalnie wykorzystany, jeśli chodzi o miejsca postojowe. Poza tym rozbudowę układu drogowego na tym obszarze uniemożliwia jego zabytkowa zabudowa.

Już w 2008 roku w ratuszu rozważano rozwiązanie tego problemu, poprzez ustalenie wzorem innych miast strefy płatnego parkowania. Miała ona objąć ulicę Kościuszki od ul. Wigierskiej do ul. Dwernickiego, oraz ulice okalające miejski park: Mickiewicza, Hamerszmita oraz Plac Piłsudskiego. Za pozostawienie w tym rejonie auta na jedną godzinę między 8.00 a 17.00 należałoby zapłacić 1,50 zł, za drugą godzinę – 1,80 zł, za trzecią – 2,10 zł. Nieuiszczenie opłaty, jak przekroczenie wykupionego czasu parkowania skutkowałoby sankcjami w postaci dodatkowych opłat. Podobny system wprowadziły już władze Łomży, Ostrołęki, Białegostoku i innych miast.

Takie rozwiązanie z pewnością zmusiłoby część zmotoryzowanych do korzystania z nowoczesnego transportu publicznego (Zakład Komunikacji niedawno zmodernizował tabor), chodzenia bądź jazdy rowerem, jak to czynią mieszkańcy innych miast europejskich.

Uruchomienie strefy wiąże się z jednorazowym wydatkiem rzędu blisko 500 tysięcy złotych (w tym na zakup i montaż parkometrów, oznakowanie strefy) oraz wydatkami na jej bieżące utrzymanie.  Jak szacują władze miasta, roczny przychód ze sprzedanych biletów wyniósłby około 560 tysięcy złotych, z czego połowę pochłaniałyby koszty obsługi strefy przez wyłonioną w przetargu firmę.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE