Rewitalizacja: Łódź dzieli się doświadczeniami

- Urzędnicy muszą wyjść do mieszkańców i poznać ich problemy, dopiero wtedy można szukać rozwiązań - mówiła we wtorek w Bytomiu Hanna Gill-Piątek z biura ds. rewitalizacji w łódzkim magistracie.
Rewitalizacja: Łódź dzieli się doświadczeniami
Łódź chwali się rewitalizacją osiedla patronackiego Księży Młyn (Polimerek/wikimedia.org)

Jak już pisaliśmy, przedstawiciele Łodzi, Wałbrzycha i Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju odwiedzili Bytom. Wizyta to część przedsięwzięć rewitalizacyjnych w ramach tzw. Obszarów Strategicznej Interwencji.

Rewitalizacja - by ogon nie machał psem

Specjalistka z Łodzi akcentowała, że finansowanie konkretnych projektów, które mają wychodzić naprzeciw potrzebom mieszkańców, to nie pierwszy, a ostatni element procesu rewitalizacji. "Traktujemy fundusze technicznie - jako środek, a nie cel. Diagnozujemy potrzeby, robimy do tego programy, a dopiero potem obudowujemy to funduszami. Bo inaczej ogon macha psem" - zastrzegła.

Gill-Piątek jest szefową prowadzonego od roku w Łodzi dwuletniego projektu pilotażowego (pod nadzorem resortu infrastruktury i rozwoju) mającego m.in. przygotować miasto do wdrażania przedsięwzięć rewitalizacyjnych, a jednocześnie wypracować wzorcowe dla reszty kraju rozwiązania w tym zakresie.

W najbliższych miesiącach swoje pilotaże na podobnych zasadach mają też rozpocząć Bytom i Wałbrzychu. We wtorek przedstawiciele samorządów tych trzech miast (m.in. w kontekście objęcia ich terenów tzw. Obszarami Strategicznej Interwencji) rozmawiali w bytomskim Teatrze Rozbark o swoich dokonaniach, doświadczeniach i pomysłach.

Rewitalizacja - jak przebiega w Łodzi?

Ponieważ Łódź pracuje w ramach ministerialnego pilotażu już od ponad roku Gill-Piątek wiele opowiadała o jego przebiegu. Mówiła, że punktem wyjścia dla pilotażu były trzy przedsięwzięcia: rewitalizacja osiedla patronackiego Księży Młyn, budowa Nowego Centrum Łodzi, a także zawierający elementy rewitalizacji program remontowy "Mia100 Kamienic", który od 2011 r. objął ok. 170 miejskich budynków.

"W Łodzi musieliśmy troszeczkę zdobyć wiedzę i przyzwyczaić się. Rewitalizacja - to nie jest już program remontowy. Rewitalizacja to zmiana myślenia w taką stronę, aby ten (objęty rewitalizacją - PAP) obszar żył i radził sobie po tym procesie sam. Nie wystarczy dopompować go dużą ilością pieniędzy, on ma sobie potem sam radzić. Opieramy to na tzw. potencjale endemicznym, czyli na własnych siłach mieszkańców" - wyjaśniła specjalistka.

Akcentowała, że także w takich miejscach, jak ul. Włókiennicza w Łodzi, czy ul. Piekarska w Bytomiu są osoby, z którymi można rozmawiać i istnieje wiele inicjatyw społecznych, jak stare rzemiosła czy usługi. "Warto zwrócić uwagę, na to, co się ma już teraz, żeby przede wszystkim nie szkodzić uzdrawiając miasto. Żeby tych ludzi, którzy już coś robią w tej okolicy, nie karać, a wciągać, znaleźć potencjał lokalnych liderów, z którymi warto rozmawiać" - mówiła Gill-Piątek.

Podkreśliła, że zgodnie z duchem przygotowywanej przez resort infrastruktury Krajowej Polityki Miejskiej, a także przyjętej w ub. tygodniu przez Sejm ustawy o rewitalizacji, nadrzędnym celem pojmowanej jako proces jest poprawa jakości życia. Ważną cechą rewitalizacji jest integrowanie poszczególnych działań, a kluczowy dla skuteczności całego procesu staje się model koordynowania.

 


KOMENTARZE (1)ZOBACZ WSZYSTKIE

Jerzy Kropiwnicki - najlepszy Prezydent - fachowiec jakiego miała Łódź rozpocząć rewitalizację EC1. Wcześniejsze działa zapoczątkowały to, że dzisiaj Łódź jest kojarzona jako miasto 4 kultur i miasto otwarte na wielokulturowość. Oprócz tego, zę Kropiwnicki dbał o rozwój gospodarczy miasta, czyli 40 ...tys. nowych miejsc pracy, Łódź również dobrze wypadała wizerunkowo na arenie międzynarodowej czego najlepszym dowodem jest to, że dostaliśmy wyróżnienie od New York Times, jako miasto warte odwiedzenia, Łódź została nazwana Polskim Hollywood - zasługa Jerzego Kropiwnickiego rozwiń

comb, 2015-10-15 14:29:00 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE