Rezygnują z wielkich roszczeń, ale radni nie noszą futer

  • Przegląd prasy/Gazeta Wyborcza
  • 17-02-2011
  • drukuj
Rodzina Chowańczaków, czyli spadkobiercy właścicieli gruntów, na których obecnie powstaje Stadion Narodowy sugerują, by radni upamiętnili ich nazwisko w nazwie jednej z warszawskich ulic. Jednak Ci do sprawy podchodzą lekceważąco.
Rezygnują z wielkich roszczeń, ale radni nie noszą futer

Taką prośbę wystosował w liście do prezydenta Polski Bronisława Komorowskiego Andrzej Chowańczak, potomek przedwojennego króla futer Arpada Chowańczaka, którego klientami byli m.in. Pola Negri i prezydent RP Ignacy Mościcki.

Sprawdź notowania prezydent Warszawy

W liście stwierdza, że pomimo prawa do odszkodowania za blisko dziesięć hektarów gruntów w okolicach budowanego Stadionu Narodowego, nie będzie blokował budowy Stadionu, gdyż byłoby sprzeniewierzeniem pamięci jego rodziny - czytamy w Gazecie Wyborczej.

W zamian sugeruję by skromnym rodzajem rekompensaty było upamiętnienie jego zasłużonych dla kraju przodków w nazwie warszawskiej ulicy.

Warszawscy radni lekceważąco podchodzą do tematu odpowiadając, że obowiązuje ich regulamin i jedna osoba nie może wystąpić o przyznanie ulicy. Natomiast przewodnicząca Anna Nehrebecka (PO) cytowana przez Gazetę Wyborczą żartuje, że nie nosi futer.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE