Rondo im. Krzysztofa Putry w Białymstoku

Imię Krzysztofa Putry, wicemarszałka Sejmu, który zginął w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem, nadano w sobotę jednemu z nowych rond w Białymstoku. W uroczystości wzięła udział rodzina zmarłego oraz władze miasta.
Rondo im. Krzysztofa Putry w Białymstoku

Rondo znajduje się u zbiegu ulic: gen. Władysława Andersa, gen. Stanisława Maczka i Alei Tysiąclecia Państwa Polskiego w Białymstoku. Na pobliskim osiedli mieszka rodzina Krzysztofa Putry.

W marcu radni miejscy podjęli jednogłośnie uchwałę o nadaniu temu miejscu imienia Krzysztofa Jakuba Putry Wicemarszałka Sejmu RP.

W sobotę uroczyście odsłonięto tablicę z imieniem patrona. Dokonała tego żona zmarłego Elżbieta Putra oraz prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski (zabierz głos/oceń prezydenta). Rondo poświęcili duchowni: katolicki oraz prawosławny.

Jak powiedział prezydent Truskolaski, uroczystość nadania imienia rondu Krzysztofa Putry ma charakter symboliczny. Dodał, że rondo położone jest na trasie wylotowej z Białegostoku do Suwałk, a na ziemi suwalskiej - jak podkreślił - urodził się Putra. "Pewnie byłby zadowolony, gdyby mógł do swojej rodziny dojechać właśnie przez to rondo, przez przebudowaną drogę" - powiedział Truskolaski.

Przypomniał, że takie symboliczne miejsce ma też w Białymstoku inna ofiara smoleńskiej katastrofy, także związana z miastem: urodzony w Białymstoku Ryszard Kaczorowski, ostatni prezydent RP na uchodźstwie. Jego imię nadano ulicy, w pobliżu miejsca, w którym się urodził.

Żona wicemarszałka Putry, Elżbieta, podziękowała za upamiętnienie męża i zorganizowanie uroczystości. Dodała, że miejsce jest "rzeczywiście wyjątkowe". "Myślę, że by mu się podobało. To takie rozstaje dróg, gdzie i do domu własnego blisko, i do domu rodzinnego" - dodała. Podziękowała też duchownym za poświęcenie ronda i wyraziła nadzieję, że dzięki temu, będzie ono bezpieczniejsze.

Mówiła, że jej mąż przede wszystkim troszczył się o ludzi, bo - jak powiedziała - "to ludzie tworzą miasto". "A najpiękniejsze miasta mogą się wyludnić, jeśli nie ma troski o człowieka" - dodała Elżbieta Putra.

Wśród ofiar smoleńskiej katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, były cztery związane z Białymstokiem i regionem. To ostatni prezydent RP na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra, zwierzchnik prawosławnego ordynariatu WP arcybiskup Miron Chodakowski oraz stewardesa Justyna Moniuszko.

Jesienią 2010 roku publicznemu gimnazjum w Narwi (Podlaskie) nadano imię arcybiskupa Mirona. Przed rokiem w kościele św. Kazimierza w Białymstoku odsłonięto tablicę upamiętniającą Krzysztofa Putrę. To parafia, do której należał.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE