Rozbudowa dróg w Polsce: Bez nowych przetargów firmy budowlane będą zwalniać

  • Bartosz Dyląg
  • 13-10-2016
  • drukuj
• Infrastruktura zawsze jest warunkiem koniecznym dla rozwoju, także w Polsce Wschodniej.
• W ciągu ostatnich 25 lat w zakresie infrastruktury dużo w Polsce dało się zrobić, ale jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia.
• Branża budownictwa infrastrukturalnego czeka na nowe zamówienia. W razie ich braku może dojść do zwolnień.
• Lepiej nie spiętrzyć przetargów drogowych, bo będzie wojna cenowa.
Rozbudowa dróg w Polsce: Bez nowych przetargów firmy budowlane będą zwalniać
W ciągu ostatnich 25 lat w zakresie infrastruktury dużo w Polsce dało się zrobić, ale jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia. Fot. GDDKiA

Branża budownictwa infrastrukturalnego czeka na nowe zamówienia. Do 28 lipca przetargi stały m.in. z powodu przepisów o zamówieniach publicznych, które nie zostały na czas dostosowane do unijnych dyrektyw. Nowe przepisy weszły w życie, jednak niewiele się zmieniło. Resort infrastruktury zapowiada jednak, że do ogłoszenia sukcesywnie przygotowywane są kolejne przetargi.

Leszek Gołąbiecki, prezes Unibep zwraca uwagę, że produkcja budowlano-montażowa spadła rok do roku w sierpniu o ponad 20 proc. rok do roku. - Znaczna część to budowa infrastruktury. Nowych przetargów firmy budowlane potrzebują jak tlenu, dlatego cieszą mnie słowa, że przetargi będą uruchamiane, bo dalsze przeciąganie tej sytuacji będzie zagrożeniem. Firmy z drogownictwa bardzo wzmocniły swój potencjał sprzętowy i kadrowy – podkreśla Gołąbiecki.

Gołąbiecki: Nowych przetargów firmy budowlane potrzebują jak tlenu. Fot. PTWP
Gołąbiecki: Nowych przetargów firmy budowlane potrzebują jak tlenu. Fot. PTWP

Gołąbiecki przypomina, że Skanska już zapowiedziała zwolnienie 1200 osób, jest duże zagrożenie, że takie sytuacje się powtórzą.

Jego zdaniem, dobrze, by nie spiętrzyć tych przetargów, bo będzie wojna cenowa, pojawią się problemy przy realizacji i przypadkowe firmy. Ponadto dostawcy materiałów, np. cementu podniosą ceny. Jego zdaniem ważne jest stopniowe uruchamianie tych kontraktów.

- Jako firma z Podlasia chcemy wykorzystać szansę na tym rynku, choć nie za wszelką cenę. Chcemy być efektywni i efektowni – podkreśla.

Jego zdaniem trzeba przyjrzeć się, kto buduje polskie drogi i mosty. To są polscy podwykonawcy i o nich trzeba zadbać, by nie budować ich kosztem.

Rządowe plany wznowienia przetargów potwierdza Jacek Bojarowicz. Jak wyjaśnia, do końca września GDDKiA wznowi przetargi na ponad 4 mld zł.  – Na koniec września w drugim etapie postępowań będą nowe drogi o łącznej długości prawie 110 km – mówi Bojanowicz.

Wartość zadań wdrażanych we wrześniu to ok. 4,1 mld zł, a łączna długość ponad 107 km.

Infrastruktura konieczna do rozwoju

Przetargi muszą ruszyć, gdyż przed nami budowa kolejnych kilometrów infrastruktury drogowej. Bez niej, jak zaznaczają eksperci, rozwój jest niemożliwy. Tomasz Komornicki z Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania im. Stanisława Leszczyckiego PAN zaznacza, że infrastrukturę drogową budujemy dla kilku celów, które na siebie się nakładają.

– Z jednej strony musimy zaspokoić istniejący popyt. Jeżeli mówimy, że więcej inwestycji powstało w Polsce Zachodniej, to możemy tłumaczyć to decyzjami politycznymi, ale za tym stoi też większy popyt, bo tam ruch i rozwój gospodarczy jest większy – wyjaśnia Komornicki.

Ekspert dodaje, że drogi budowane są także po to, by pobudzić rozwój gospodarczy i w Polsce Wschodniej w wielu przypadkach z tą motywacją mamy do czynienia. Przy czym ocena zaspokojenia popytu w zakresie ruchu drogowego jest prosta, ale nie do końca możemy zrobić ocenę, czy dana inwestycja pobudziła rozwój gospodarczy.

Tomasz Komornicki: Infrastrukturę drogową budujemy dla kilku celów, które na siebie się nakładają. Fot. PTWP
Tomasz Komornicki: Infrastrukturę drogową budujemy dla kilku celów, które na siebie się nakładają. Fot. PTWP

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE