Rządowe Orliki to pic na wodę?

PR-owe sztuczki premiera Donalda Tuska sprawiły, że to na rząd spływa cały splendor za budowę Orlików. Faktycznie budują je gminy. Rząd daje tylko marne grosze - twierdzą samorządowcy.
Rządowe Orliki to pic na wodę?

W rozmowach z portalemsamorządowym.pl przedstawiciele lokalnych władz powtarzają często, że rządowy program „Moje Boisko - Orlik 2012”  jest - de facto - samorządowy. W niektórych gminach boiska - które, według projektu, miały kosztować milion złotych - kosztują nawet 1,5 mln zł. To jednak tylko część problemu. Dotacja rządowa na boisko jest bowiem stała (333 tys. zł). Do tego fiskus - czytaj rząd - pobiera od kosztu całej inwestycji 22 proc. VAT. A to już w praktyce redukuje lwią część korzyści z przyznanych pieniędzy.

Wartość zamówienia publicznego jest powiększona o 22 proc. stawkę podatku VAT, który w tym przypadku nie wraca do samorządów, tylko trafia do budżetu państwa. Przy koszcie inwestycji na średnim poziomie 1,3 mln zł - mówimy o kwocie podatku od towarów i usług w wysokości... 260 tys. zł. Z rządowej dotacji zostaje więc nieco ponad 50 tys. zł. 

- To PR-owe sztuczki premiera Donalda Tuska sprawiły, że na rząd spływa cały splendor za budowę Orlików. Faktycznie budują je samorządy loklane, wspomagane dotacją marszałka. Rząd daje tylko marne grosze - mówi wprost jeden z burmistrzów, który takie boisko wybudował.

- Na rynku funkcjonuje zmowa firm, które Orliki budują. Poza tym, np. sztuczna trawa musi mieć takie paremetry, że z południa Polski musimy ją zamawiać na Pomorzu. To wszystko podraża koszty - dodaje kolejny samorządowiec.

Problemami samorządowców z Orlikami zajęli się nawet posłowie. O zwolnienie samorządów z VAT-u od inwestycji w ramach programu „Moje Boisko-Orlik 2012” zaapelował właśnie do ministra finansów Mieczysław Golba z PiS. - Jedną ręką rząd daje na Orliki 333 tys. zł, a drugą zabiera kilkadziesiąt tysięcy zł w formie podatku VAT - twierdzi poseł w interpelacji.

Podobał się artykuł? Podziel się!

 


KOMENTARZE (7)ZOBACZ WSZYSTKIE

Tu nie chodzi o negacje,panowie tylko o realna ocenę działań rządu.Czarno na białym widać manipulację i zafałszowanie.Tom jeśli miałbyś budować Orlika wg ustalonego schematu i za nie zapłaciłbyś więcej niż powinieneś to jak byś się czuł. Idea Orlika jest debest,powinny powstawać ale trzeba dopracow...ać programy około Orlików bo tu już jest bryndza i chałtura totalna, dzieciaki biegają samopas,wielu animatorów nie ma pojęcia jak prowadzić zajęcia.-szy krok został postawiony ,ale tak naprawdę za pieniądze samorządów, więc im tak naprawdę powinno się oddać honory , a nie przypisywać sobie wątpliwej maści zasługi. rozwiń

Leszek Słupsk, 2010-07-31 15:43:19 odpowiedz

Zamiast się cieszyć z tego że powstają miejsca, gdzie może się rozwijać i spędzać czas młodzież jak zwykle narzekamy. Rząd chwali się Orlikami i dobrze bo wcześniej nikt takich działan nawet nie zainicjował. I oczywiście czapki z głów wszystkim tym gminom, które tą nową inwestycję dobrze wykorzystaj...ą. Dobrze dzialająca gmina będzie mogła Orliki świetnie wykorzystać dla swojej reklamy rozwijając sport. rozwiń

tom, 2010-01-01 22:23:38 odpowiedz

PiS jak zwykle nie cieszy ze coś zostało zbudowane .Miał poseł dwa lata aby powstały Orliki lub coś podobnego - dlaczego nic nie zrobił.Polityka negacji wyborców PiSowi nie przysporzy.

EMERYT42, 2010-01-01 12:58:38 odpowiedz

ZOBACZ WSZYSTKIE