S19 w podlaskim: Będzie przetarg, ale przebieg trasy budzi kontrowersje

22 października Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad w Białymstoku ma ogłosić przetarg na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe ws. budowy podlaskiego odcinka drogi S19. Raczej nie po myśli protestujących samorządów.

To ważny dokument w przygotowaniach do tej inwestycji, która na początku września znalazła się w nowym planie budowy dróg w Polsce na lata 2014-2023 (z perspektywą do 2025 roku).

Wiceminister infrastruktury i rozwoju Paweł Olszewski powiedział na konferencji prasowej w GDDKiA w Białymstoku, że we wtorek (13 października) do centrali GDDKiA został wysłany przez białostocki oddział dyrekcji program inwestycyjny na studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowe dla S19; w czwartek trafi do MIR do podpisu, będzie podpisany i "za tydzień" będzie ogłaszany przetarg na wykonanie tego studium.

S19 w Podlaskiem ma mieć 194 km

Ma biec od granicy z Białorusią w Kuźnicy przez Sokółkę, Korycin do Choroszczy koło Białegostoku, łącznie z południową obwodnicą Białegostoku i dalej na południe w kierunku Bielska Podlaskiego, Siemiatycz do Chlebczyna - do granicy woj. mazowieckiego z lubelskim.

Olszewski powiedział, że studium to "pierwszy etap związany z rzeczywistą realizacją tej inwestycji". Dokument określi bowiem przebieg drogi, uwarunkowania ekonomiczne i środowiskowe tej inwestycji. Program i zobowiązania finansowe z nim związane są rozpisane na lata 2016-2018. Mowa o ok. 50 mln zł. Minister powiedział, że środki na ten cel są zabezpieczone. Gdy studium będzie gotowe, GDDKiA będzie składać wniosek o wydanie decyzji środowiskowej.

Minister mówił, że do realizacji będą kierowane w pierwszej kolejności te inwestycje, które będą najszybciej przygotowywane przez GDDKiA.

S19 nie była dotychczas w dokumentach planistycznych traktowana jako spójna, jedna duża inwestycja, trwały przygotowania związane z dokumentacją środowiskową dla kilku odcinków (były m.in odmowy wydania takich decyzji, sprawy są w sądzie).

"Oczywiście pewne fragmentaryczne dokumenty i materiały były opracowywane i przygotowywane. Natomiast teraz musimy na to spojrzeć holistycznie (...), całościowo biorąc pod uwagę zmianę okoliczności i poszerzenie zakresu inwestycji, która idzie do realizacji" - mówił Olszewski i podkreślił, że te dotychczasowe dokumenty, które można wykorzystać, będą wykorzystane.

Decyzja środowiskowa dla odcinka Korycin-Choroszcz w listopadzie

Dyrektor GDDKiA w Białymstoku Jerzy Doroszkiewicz powiedział, że w listopadzie będzie wydana decyzja środowiskowa dla odcinka Korycin-Choroszcz, czyli do węzła Białystok-Zachód. To odcinek ok. 40 km. Prace dokumentacyjne dla tego odcinka są najbardziej zaawansowane. Na pozostałych odcinkach dokumenty mają być uzupełniane, uaktualniane.

Przeciwko przebiegowi trasy na odcinku z Kuźnicy do Korycina protestują niektóre samorządy lokalne, które chcą, by nowa droga biegła tak jak dotychczasowa droga krajowa nr 19.

Minister Olszewski podkreślił, że przebieg "teoretycznie może się zmienić", ostatecznie wskaże go studium. Dyrektor GDDKIA Jerzy Doroszkiewicz zaznaczył, że prace toczą w oparciu o przebieg zapisany w odpowiednim rozporządzeniu Rady Ministrów z 2009 r. o przebiegu dróg ekspresowych. Olszewski podkreślił, że "w interesie lokalnym jest, żeby nie wszczynać niepotrzebnych dyskusji odnośnie przebiegu, etc., bo to w sposób naturalny może opóźnić realizację tej inwestycji".

Drogowcy oceniają, że przez cały 2016 r. będą trwały konieczne inwentaryzacje w ramach prac nad studium. Wniosek o decyzję środowiskową GDDKiA chciałaby składać w kwietniu, maju 2017 r.

 


KOMENTARZE (0)

Artykuł nie posiada jeszcze żadnych komentarzy.

ZOBACZ TAKŻE